piątek, 24 kwietnia 2015

Przygotowujemy pożegnanie maturzystów


Refren:
Bo jak nie wy to kto?
Bo jak nie w
y to kto?
Bo jak nie w
y to kto o o o?
Bo jak nie w
y to kto?
Bo jak nie wy to nikt matury lepiej nie zda
tu!

Ścisz tę muzykę, maestro.
Uczy się całe są
siedztwo.
Nie znają
granic i przez to
Potem czują się
kiepsko.
Wyuczeni na lekcjach
.
Powie Ci o tym kurenda;
Ich nazwiska to legenda.
Mamy przed sobą studenta.

Wiesz dokładnie o co chodzi nam,
Oni już osiągnęli ten maturalny
stan.

Refren:

Kto?
Bo jak nie
wy to kto?
Bo jak nie w
y to kto o o o?
Bo jak nie w
y to kto?
Bo jak nie wy to nikt matury lepiej nie zda tu
!

To jest wasz najlepszy czas.
Lata pracy nie poszły w las.
Dobiliście do wiedzy bram.

Ciągle mało jest jeszcze wam.
Zbiory zadań, książki, ten kram.
Pracy mnóstwo - nie brak sił.
Planów nikt nie będzie krył.
Dalej nie poddawajcie się!
Wiesz dokładnie o co chodzi nam,
Nauka jest motywacją, pewność mam.

Ref
ren:
Kto? Bo jak nie wy to kto?
Bo jak nie wy
to kto o o o?
Bo jak nie wy
to kto?
Bo jak nie wy to nikt matury lepiej nie zda
tu!

Wy lubicie rocka i lubicie chillout.
Jaki ma sens się dziś spinać
?
Niech buzuje w was e
ndorfina.
Zdana matura to żadna kpina.
OOO!


Próby...próby...próby... lekko nie było... jednych ogarnęło zniechecenie, a innych... głupawka :D




















Wyszło nieźle :)






sobota, 18 kwietnia 2015

Dzień Otwarty

Panie B. Kot i M. Skawińska przygotowały po raz kolejny Kawiarenkę Literacką. 




            Ulotkę reklamową klasy D przygotowały Magda M. i Wiola pod kierunkiem pani M. Skawińskiej, która zresztą stała się tego dnia sponsorem ;)















Nasz wspaniały team tego dnia: Wiola, Monika,Sylwia, Agnieszka, Natalia & Natalia, Klaudia, Daniel, Karol, Ania, Magda& Magda, Paulina...Agnieszka K. pomogła przygotować literackie cytaty do babeczek.












Karol zagrał nie tylko na gitarze.... wcielił sie też w rolę szalonego naukowca w sztuce, przygotowanej przez "Mojrę" pod opieką pani Głuc.



                                          Nie mogło się obyć bez występu Moniki i Sylwii



W sali pani Korzec klasa 1d wyczarowała namiastkę szkoły Harrego Pottera.
Nasz wychowawczyni wylosowała wróżbę: "Wszystkich skupiasz wokół siebie, błyszczysz jak gwiazda na niebie"



A tak reprezentowały nasza klasę rok temu Natalka i Agnieszka:


wtorek, 14 kwietnia 2015


                                                      Arystokratki i emancypantki 


Emancypacją nazywamy zwiększenie udziału kobiet w życiu społecznym. W pozytywizmie emancypacja kobiet była hasłem programowym. Kobiety postawione w ciężkiej sytuacji po powstaniu styczniowym zaczęły pracować, by utrzymać swoje rodziny. Arystokratki były w zupełnie innym położeniu, gdyż nie musiały troszczyć się o swoje potrzeby, wszystko miały z góry zapewnione. Nie wykorzystywały tych przywilejów rozsądnie, a wręcz trwoniły majątek na zbędne luksusy, co widać na przykładzie Izabeli Łęckiej z powieści Bolesława Prusa pt.: „Lalka”. W Młodej Polsce kobiety pracujące i manifestujące swoją niezależność pojawiały się coraz częściej. Jedną z ich reprezentantek w „Ludziach bezdomnych” przedstawił Stefan Żeromski. 

Joanna Podborska w chwili pisania pamiętników miała około 26 lat i była domową nauczycielką panien Orszeńskich. Wcześnie straciła rodziców. Miała dwóch młodszych braci: Wacława i Henryka, z którymi nie utrzymywała kontaktów, gdyż znajdowali się zagranicą. Była zgrabną brunetką o jasnych oczach. W wieku 17 lat wyjechała z Kielc do Warszawy, aby zacząć samodzielne życie i rozpocząć pracę. Pracowała u wielu warszawskich rodzin, często ucząc kilku uczniów w ciągu jednego dnia. Joasia podjęła uczciwe zajęcie, które pozwoliło jej zdobywać pieniądze na własne utrzymanie oraz pomoc braciom. Nie liczyła na bogate zamążpójście, gdyż sama starała się dbać o swoją przyszłość. Była typową emancypantką, uważającą, że kobieta powinna pracować, a nie znajdować się na utrzymaniu mężczyzny. Krytycznie oceniała środowisko ludzi niepracujących i żyjących z cudzej pracy. Wierzyła w postęp i sama chciała się do niego przyczynić. Oprócz pracowitości i niezależności cechowała ją również głęboka wrażliwość. Kobieta była skłonna do wzruszeń, martwiła się losem innych ludzi; dostrzegała ich biedę i chciała nieść pomoc. Ogromnie przeżywała również swoje sieroctwo i samotność. Jej życie było wypełnione nieustannym smutkiem i zmęczeniem, lecz mimo to widziała sens szczerej miłości i altruistycznych postaw wobec innych. Ponadto często zachwycała się dziełami sztuki, była osobą inteligentną i wykształconą. 

Izabela Łęcka miała około 20 lat. Była półsierotą wychowywaną przez liczne guwernantki znajdujące się na usługach jej ojca. Dla Tomasza Łęckiego córka była oczkiem w głowie, dlatego rozpieszczał ją od najmłodszych lat, co pokazuje cytat: „Panna Izabela od kolebki żyła w świecie pięknym i nie tylko nadludzkim, ale nadnaturalnym. Sypiała w puchach, odziewała się w jedwabie i hafty, siadała na rzeźbionych i wyściełanych hebanach, piła z kryształów, jadała ze sreber”. Z tego powodu nie potrafiła dawać nic od siebie, a chciała jedynie brać. Traktowała ludzi przedmiotowo, gdyż myślała o korzyściach, które dane znajomości jej zagwarantują. Klasyfikowała każdego człowieka ze względu na posiadany przez niego majątek i status społeczny. Izabela żyła w swoim własnym, odrealnionym świecie, bez trosk i zmartwień. Uważała się za lepszą od innych ze względu na swoje pochodzenie. Zdawała sobie sprawę również ze swojej urody, co skrupulatnie wykorzystywała w kontaktach z mężczyznami, którzy licznie ją adorowali. Była kobietą nadzwyczajnie piękną. Miała kształtną figurę, blond włosy, prosty nos, perłowe zęby i jasnoniebieskie oczy. Izabela była dobrą aktorką, umiała zagrać odpowiedni kaprys i odegrać każdą wyuczoną pozę. Żyła w przekonaniu, że jest istotą niemal boską, miała osobowość typowo narcystyczną; była w głębi duszy w sobie zakochana. Przez to jej zachowanie było próżne, a wysokie mniemanie, które o sobie posiadała, przejawiało się na każdym kroku. Za idealną uważała miłość do posążku Apollina, który traktowała z niemałą czcią. Jej marzycielskie i infantylne postawy powodowały, że jedynie bawiła się mężczyznami i nie traktowała ich poważnie. 

Joannę Podborską z Izabelą Łęcką dzieli bardzo wiele. Łęcka była arystokratką otoczoną ogromem luksusu, zaś Joanna wywodziła się z niskiej warstwy społecznej i aby przetrwać musiała ciężko pracować. Łęckiej zawsze wszystko podkładano pod sam nos, nigdy nie odczuła głodu ani trudu pracy, zaś bohaterka „Ludzi bezdomnych” mierzyła się z pracą zarobkową od młodych lat, będąc na usługach bogatych mieszkańców Warszawy. Podborska nie kokietowała mężczyzn i nie bawiła się nimi tak jak Izabela. Joanna wręcz odrzucała awanse bogatych panów, gdyż wolała pozostawać osobą niezależną. Kolejnym przeciwieństwem jest nieporadność arystokratki i samodzielność guwernantki, które są ich głównymi, ale jakże kontrastowymi cechami. Łęcka często radziła się swojej ciotki, co robić w różnych, nawet najbardziej błahych sytuacjach, gdyż nie była samodzielna, zaś Podborska już w wieku 17 lat samotnie wyjechała do stolicy, aby uczyć córkę Predygierów. Obie kobiety miały również zupełnie inny stosunek nie tylko do pracy, ale również do ludzi. Jak już wcześniej wspomnieliśmy Joanna była bardzo altruistyczną osobą, wrażliwą na cierpienie, natomiast Izabela traktowała innych przedmiotowo, bezuczuciowo, nie czuła tego symbolicznego ukłucia w sercu patrząc na biednych ludzi, a wręcz uważała, że bycie biednym to grzech. Podborska chciała jedynie dawać, a Łęcka brać. Joasia kochała z miłości, a Izabela miała zamiar wziąć ślub z rozsądku i dla korzyści materialnych. Jednym z nielicznych podobieństw, które można zauważyć, jest brak pełnej rodziny, co znacząco odbiło się na życiu tak samo jednej jak i drugiej kobiety. Joasia straciła rodziców bardzo wcześnie, a o losach braci dowiadywała się z rozmów osób trzecich, zaś Iza była wychowywana jedynie przez nadopiekuńczego ojca. Poza tym obie posiadały wykształcenie. Joasia była bardzo mądrą osobą, która uwielbiała czytać i podziwiać sztukę, zaś Łęcka posługiwała się kilkoma językami.

W „Lalce” emancypacja jest jedynie szczytnym hasłem. Izabela Łęcka jako stuprocentowa arystokratka, ukształtowana przez otaczające ją społeczeństwo, nie byłaby w stanie podjąć pracy zarobkowej ani tym bardziej samotnie troszczyć się o swoje utrzymanie. Z perspektywy różnych bohaterów powieści poznajemy jej oblicza, jednak z jednej strony zniekształcone przez mizoginizm Rzeckiego, a z drugiej poprzez idealizację Wokulskiego. Narrator wszechwiedzący opisuje ją jako próżną i niezdolną do samodzielnych kroków. Joanna Podborska to typowa emancypantka, która dzięki własnym siłom i samozaparciu dąży do postawionych sobie celów i jest w stanie utrzymać się z własnoręcznie zarobionych pieniędzy. Jej ambicja i poglądy powodują, że wie czego chce, a cała jej postać pokazuje, że kobiety również potrafią osiągnąć bardzo dużo, a nie tak jak Izabela Łęcka wymagają jedynie obsługiwania i utrzymywania przez mężczyzn.


                                                                M. Mika, P. Cempel, M. Stypuła, S. Sałapatek

niedziela, 12 kwietnia 2015

Konkurs Literacki

           Starostwo Powiatowe i Zespół Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej organizują III edycję Konkursu Literackiego „PO CO PISAĆ DO SZUFLADY...” pod patronatem Stowarzyszenia Twórczego Artystyczno-Literackiego z siedzibą w Krakowie.

            Termin oddawania prac mija 4 maja 2015 roku.  Poprzednie edycje konkursu spotkały się z dużym zainteresowaniem, mamy nadzieję, że tak będzie i w tym roku. 


Konkurs Literacki
„PO CO PISAĆ DO SZUFLADY...”

REGULAMIN

  1. Konkurs jest organizowany przez Zespół Szkół Ogólnokształcących i Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej pod patronatem Stowarzyszenia Twórczego Artystyczno-Literackiego z siedzibą w Krakowie.
  2. W konkursie mogą wziąć udział uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz wszyscy ci, którzy piszą TEKSTY PROZATORSKIE.
  3. Celem konkursu jest doskonalenie umiejętności literackich młodzieży i dorosłych, stworzenie szansy, by poczuli swobodę twórczą i zaprezentowali swoją twórczość szerszemu gronu odbiorców.
  4. Tematyka prac jest dowolna.
  5. Organizatorzy powołają komisję złożoną z literatów i nauczycieli – polonistów.
6.      Prace oceniane będą w kategoriach:
                          I. Uczniowie szkół podstawowych.
      II. Uczniowie szkół gimnazjalnych.
      III. Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych.
       IV. Dorośli.
  1. Przy ocenie prac będą brane pod uwagę: inwencja twórcza, sprawność warsztatowa autora, oryginalność pracy.
  2. Prace konkursowe w 2 egzemplarzach w formie wydrukowanego maszynopisu oraz  w wersji elektronicznej na płycie CD należy przysyłać na adres:
Zespół Szkół Ogólnokształcących, ul. płk. T. Semika 1, 34 - 200 Sucha Beskidzka    z dopiskiem Konkurs Literacki lub składać w sekretariacie szkoły do 4 maja 2015 roku.
  1. Każdy tekst powinien być podpisany następująco:
w lewym górnym rogu imię, nazwisko, kategoria (tzn. szkoła podstawowa, gimnazjum, szkoła ponadgimnazjalna albo dorośli). Do pracy musi być dołączona wypełniona karta uczestnika (wg załączonego wzoru). W wypadku, gdy praca przygotowywana będzie pod kierunkiem nauczyciela, należy podać jego imię i nazwisko. Prace, niespełniające wyżej wymienionych warunków, nie będą brane pod uwagę.
10.  Laureatom konkursu przyznane zostaną nagrody w każdej kategorii.
11.  Szczegółowych  informacji udziela mgr Małgorzata Skawińska (mskawinska@onet.eu). Regulamin konkursu oraz informacje na jego temat zamieszczone są  na stronie internetowej  http://zsosuchab.nazwa.pl.
12.  Nadesłanie prac na konkurs jest równoznaczne z akceptacją regulaminu i wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w mediach.
13.  O terminie i miejscu wręczenia nagród organizatorzy poinformują uczestników pod koniec maja 2015 roku.

KARTA UCZESTNIKA


Nazwisko: ..................................................................
Imię: ...........................................................................
Adres:………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Telefon:………………………………………………………….
Pełna nazwa szkoły: ................................................................................................................................
.................................................................................................................................................................
Adres szkoły: .........................................................................................................................................
................................................................................................................................................................
......................................................................................
telefon do szkoły: ...........................................................
e-mail do szkoły: ..............................................................
Imię i nazwisko nauczyciela/ opiekuna:
...................................................................................


piątek, 10 kwietnia 2015

Urodzinki :)


Tomasz Judym - nieudacznik życiowy czy ofiara wysokich ołtarzy?

Myślę, że Tomasz Judym jest nieudacznikiem życiowym. Owszem, ta postać wzbudza sympatię, może współczucie. Jest w końcu człowiekiem, który umie, chce i poświęca się w imię pomocy najuboższym, najgorzej traktowanym. Sprzeciwia się społecznej niesprawiedliwości i próbuje poprawić warunki życia najniższej klasie.
Jest to jednak nie tyle jego wybór, co poczucie obowiązku; wywodzi się on bowiem z tejże warstwy i chce spłacić wobec niej dług, który czuje. Chce poprawić życie i zdrowie biedoty, ale - choć jest lekarzem - brzydzi się tymi ludźmi.
Jest to idealista, marzyciel. Ma wysokie ambicje, jest niecierpliwy. Nie potrafi zrozumieć, że nie można od razu rzucać się na głęboką wodę, ale realizować plany krok po kroku; powoli, niespiesznie, ale solidnie, pewnie. Tomasz jest zbyt rozdarty między tym, czego pragnie, a co musi. Rozdarcie to powoduje konieczność wyboru, niezwykle surowego i nie uwzględniającego kompromisów - porzuca Joannę, swą miłość i jedyną osobę, która mogłaby go uszczęśliwić, na rzecz bezdomnych, którym pomoc przynieść mu ma - według założenia - ulgę i wewnętrzny spokój.
Nie dzieje się to jednak, bo osamotniony i cierpiący, nieszczęśliwy mężczyzna nie spełnia się w swej pracy. To tylko pogłębia jego ból psychiczny, który rośnie i rośnie bez końca.
Tomasza Judyma, choć nie jest złym człowiekiem i w gruncie rzeczy ma dobre intencje, uważam za nieudacznika. Niestałego, nierealnego, zwieszonego między rzeczywistością, a utopią pełną jego marzeń i ambicji, których nie jest w stanie wypełnić bohatera tragicznego, który nie zna zasady "złotego środka" i cokolwiek nie wybierze, zawsze będzie niezadowolony. Nie sądzę, by jego problemy powstały na wskutek presji społeczeństwa. Jego tragizm znajduje się w nim samym, głęboko w jego podświadomości, dlatego nie potrafi nic z tym zrobić.
I chociaż żal mi go - muszę uznać go za nieudacznika. Zniszczył wszystko i niczego nie zrobił dobrze w swym życiu, dlatego nie pozostawia mi innego wyboru.