6 kwietnia br. ośmiu półfinalistów z Polski spotkało się w Centrum Młodzieży im. dr. Henryka Jordana w Krakowie na Konkursie Wiedzy o Życiu i Twórczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskiego. Projekt służy nie tylko podtrzymywaniu pamięci o wybitnym polskim artyście i jego twórczości, ale uczy także historii światowej i historii Polski w różnych jej okresach: sarmackim, przedwojennym, komunistycznym. Celem jest zachęcenie uczniów do zdobywania wiedzy w zakresie wykraczającym poza standardy programu szkolnego. Uczestnicy konkursu doskonalą umiejętność pracy z tekstami literackimi, uczą się zdobywania, porządkowania i selekcji materiałów. Martyna Guzik i Aleksandra Ślusarz, reprezentujące nasze liceum, odpowiadały na tematy: „Latami nie liczy się losu” – motyw starości w liryce Jacka Kaczmarskiego, „Ach, jakbym chciała być jak oni” – poetycki głos Jacka Kaczmarskiego o samotności i wyobcowaniu człowieka; analizowały wylosowane wiersze i rozpoznawały piosenki Kaczmarskiego na podstawie krótkich ich fragmentów. Zmagania konkursowe trwały cały dzień. Patronat nad konkursem objęli m. in. prezydenci Miasta Krakowa i Miasta Stołecznego Warszawy a także TVP Kraków i Radio Kraków.
środa, 18 kwietnia 2018
wtorek, 3 kwietnia 2018
REGULAMIN KONKURSU RECYTATORSKIEGO POEZJI ZBIGNIEWA HERBERTA
REGULAMIN
KONKURSU RECYTATORSKIEGO
POEZJI
ZBIGNIEWA HERBERTA
,,CHCIAŁBYM
OPISAĆ NAJPROSTSZE WZRUSZENIE […]”
I. ORGANIZATOR:
I
Liceum Ogólnokształcące im. Eugeniusza Romera w Rabce-Zdroju
Pedagogiczna
Biblioteka Wojewódzka w Nowym Sączu – Filia w Rabce-Zdroju
II. PATRONAT HONOROWY:
STAROSTA
POWIATU NOWOTARSKIEGO – KRZYSZTOF FABER
III. CELE KONKURSU:
–
popularyzacja twórczości Zbigniewa Herberta,
–
uwrażliwianie młodzieży na wartości etyczne i estetyczne wpisane w literaturę,
–
upowszechnianie kultury żywego słowa wśród młodzieży,
–
rozwijanie umiejętności interpretacyjnych,
–
integracja środowisk szkół ponadgimnazjalnych.
IV. WARUNKI UCZESTNICTWA:
Warunkiem
udziału jest zgłoszenie uczestnictwa w
konkursie i przesłanie/dostarczenie na adres: sekretariat@romer.nowotarski.pl karty zgłoszenia do 15.04.2018
roku z dopiskiem: ,,Konkurs
recytatorski. Herbert”.
V. ZASADY UCZESTNICTWA:
–
konkurs adresowany jest do uczniów szkół ponadgimnazjalnych województwa
małopolskiego,
–
każdy z uczestników przygotowuje jeden utwór poetycki i fragment prozy
poetyckiej Zbigniewa Herberta,
–
Czas prezentacji nie może przekraczać 10 minut (komisja zastrzega sobie możliwość
przerwania dłuższego występu),
–
prezentacje uczestników ocenione będą przez niezależne jury,
–
każda szkoła może wyłonić swoją reprezentację liczącą nie więcej niż 3 uczniów.
VI. KRYTERIA OCENY:
Powołana
komisja konkursowa dokona oceny prezentacji wg następujących kryteriów:
–
dobór tekstu (wartości artystyczne utworów oraz ich dobór do możliwości
wykonawczych uczestnika),
–
interpretacja utworu,
–
kultura słowa,
–
opanowanie pamięciowe tekstu,
–
ogólny wyraz artystyczny.
VII. TERMIN:
Termin
przesłuchań konkursowych: 23.04.2018 r.
VIII. MIEJSCE:
I
Liceum Ogólnokształcące im. Eugeniusza Romera w Rabce-Zdroju przy ul. Jana
Pawła II 41.
IX. GODZINA ROZPOCZĘCIA KONKURSU:
10:00
X. NAGRODY:
Tego
samego dnia nastąpi podsumowanie konkursu oraz uroczyste wręczenie nagród i dyplomów.
XI.
Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do fotografowania oraz rejestracji
prezentacji, a także opublikowanie listy laureatów na
stronie internetowej organizatora.
XII.
Sprawy sporne rozstrzyga organizator w porozumieniu z jury.
XIII.
Wzięcie udziału w konkursie jest równoznaczne z akceptacja niniejszego
regulaminu.
Organizatorzy
serdecznie zapraszają do udziału w konkursie.
KARTA
ZGŁOSZENIA UCZESTNICTWA W KONKURSIE RECYTATORSKIM
POEZJI
ZBIGNIEWA HERBERTA
,,CHCIAŁBYM
OPISAĆ NAJPROSTSZE WZRUSZENIE […]”
IMIĘ
I NAZWISKO UCZESTNIKA, KLASA
…………………………………………………………………………………………………………
NAZWA
I ADRES SZKOŁY
……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
POEZJA
(tytuł wiersza)
…………………………………………………………………………………………………………
PROZA
POETYCKA (tytuł utworu)
…………………………………………………………………………………………………………
…..…………………………………………….
podpis
uczestnika-ucznia
….……………………………………………….
podpis instruktora-opiekuna
…………………………………
miejscowość,
data
niedziela, 1 kwietnia 2018
poniedziałek, 26 marca 2018
Podsumowanie obchodów Roku Conradowskiego
Zeszły rok upłynął pod znakiem
twórczości Josepha Conrada – wybitnego pisarza anglojęzycznego o polskich
korzeniach, emigranta ze złym akcentem, który zrobił zawrotną karierę w
marynarce Wielkiej Brytanii, chorego na depresję, który osiągnął spektakularny sukces. Na lekcjach języka polskiego w klasach 2c, 2d i 3a uczczono pamięć tego niezwykłego człowieka.
Efekty czytelniczego projektu to m.in. poznanie na nowo biografii tego twórcy, zakładki
do książek z cytatami z twórczości pisarza
przygotowane dla gimnazjalistów na Dzień Otwarty oraz rysunki będące
plastycznymi interpretacjami fragmentów dzieł: „Lord Jim”, „Tajfun”, „Jadro
ciemności”, które znalazły się na wystawie w Bibliotece Wojewódzkiej w
Krakowie.
Jednym z najciekawszych zadań w ramach projektu było porównanie przekładów „Jądra ciemności” Anieli Zagórskiej i „Serca ciemności” Jacka Dukaja z oryginalną wersją J. Conrada. Dokonał tego utalentowany językowo uczeń klasy 3a Aleksander Bajor, który wnioski z tej fascynującej lektury w języku angielskim i polskim przedstawił klasie humanistycznej. „Spolszczenie” książki Conrada jest kontrowersyjne, ale Dukaj pragnął przybliżyć „Heart of darkness” dwudziestopierwszowiecznemu czytelnikowi. I zdaniem Aleksa Bajora – to mu się udało!
Jednym z najciekawszych zadań w ramach projektu było porównanie przekładów „Jądra ciemności” Anieli Zagórskiej i „Serca ciemności” Jacka Dukaja z oryginalną wersją J. Conrada. Dokonał tego utalentowany językowo uczeń klasy 3a Aleksander Bajor, który wnioski z tej fascynującej lektury w języku angielskim i polskim przedstawił klasie humanistycznej. „Spolszczenie” książki Conrada jest kontrowersyjne, ale Dukaj pragnął przybliżyć „Heart of darkness” dwudziestopierwszowiecznemu czytelnikowi. I zdaniem Aleksa Bajora – to mu się udało!
***
J. Conrad, Jądro ciemności, tłum. A. Zagórska, Wydaw. GREG, Kraków 2004, s. 34
„ Drzewa i drzewa, miliony drzew masywnych, olbrzymich, strzelających w górę; a u ich stóp pełzł przeciw prądowi tuż przy brzegu mały, umorusany sadzą parowiec, jak ociężały chrząszcz łażący po posadzce wyniosłego portyku. Człowiek czuł się bardzo mały i zagubiony, a jednak to uczucie nie było właściwie przygnębiające. Wprawdzie byliśmy mali, ale umorusany chrząszcz pełzł naprzód – czego się właśnie od niego wymagało. (…) Droga otwierała się przed nami i zamykała za nami, jakby las wkraczał powoli w wodę, by zagrodzić nam powrót. Przenikaliśmy wciąż głębiej i głębiej w jądro ciemności. Bardzo tam było spokojnie. Czasami nocą warkot bębnów za zasłoną drzew biegł w górę rzeki i trwał w słabym odgłosie do brzasku, jakby się unosił wysoko powietrzu nad naszymi głowami. Nie wiedzieliśmy, czy oznacza wojnę, pokój czy modlitwę. Przed samym świtem zapadała chłodna cisza; drwale spali, ogniska ich przygasały; człowiek się zrywał na trzask gałązki. Wędrowaliśmy po przedhistorycznej ziemi, po ziemi mającej wygląd nieznanej planety. Mogliśmy sobie wyobrazić, że jesteśmy pierwszymi ludźmi biorącymi w posiadanie jakiś przeklęty spadek, którym można zawładnąć tylko za cenę dojmującej udręki i niezmiernego znoju. I nagle, kiedy okrążaliśmy z trudem jakiś zakręt, ukazywały się ściany z sitowia, spiczaste dachy z trawy, wybuchał wrzask, kłębił się wir czarnych członków, klaszczących rąk, tupiących nóg, rozkołysanych ciał, oczu przewracających białkami – pod nawisłym listowiem, ciężkim i nieruchomym. Parowiec brnął powoli po krawędzi czarnego, niepojętego szału”.
Marta Szewczyk, I miejsce w wojewódzkim konkursie: "Inspiracje Conradowskie"
***
„W oddali można było rozróżnić ciemne ludzkie kształty, migające niewyraźnie na tle mrocznego lasu, a blisko rzeki dwie brązowe, wojownicze postacie, wsparte na wysokich włóczniach, stały w blasku słońca jak posągi; na głowach miały przybranie z fantastycznie upiętych , nakrapianych skór. A z prawej strony szła wzdłuż oświetlonego brzegu dzika i wspaniała postać kobieca.
Stąpała miarowym krokiem, owinięta w pasiastą szatę z frędzlami, depcząc dumnie ziemię wśród lekkiego brzęku i migotu barbarzyńskich ozdób. Trzymała głowę wysoko; jej włosy były upite w kształt hełmu; na nogach miała mosiężne kółka aż do kolan, bransolety z mosiężnego drutu aż po łokcie, szkarłatną plamę na ciemnym policzku, nieprzeliczone naszyjniki ze szklanych paciorków u szyi; dziwaczne jakieś przedmioty, amulety, dary czarowników, które wisiały na niej, lśniły i drgały przy każdym kroku. Musiała mieć na sobie wartość kilku kłów słoniowych. Była dzika i przepyszna, płomienno oka i wspaniała; jej powolne posuwanie się naprzód miało w sobie coś złowieszczego. A wśród ciszy, która spadła nagle na całą te smutną krainę, olbrzymi obszar puszczy, cały ogrom płodnego i tajemniczego życia zdawał się patrzeć na nią, zadumany, jakby patrzył na wizerunek swojej własnej mrocznej i namiętnej duszy.
Znalazłszy się naprzeciwko parowca, kobieta zatrzymała się i zwróciła w naszą stronę. Jej długi cień sięgał wody. Twarz o tragicznym i dzikim wyglądzie wyrażała obłędny smutek i niemy ból, a zarazem niepokój jakiegoś nurtującego, na wpół dojrzałego postanowienia. (…) Kobieta patrzyła na nas, jakby życie jej zależało od niezłomnej wytrwałości tego wzroku. Wtem otworzyła nagie ramiona i poderwała je sztywno w górę, jak owładnięta niepohamowanym pragnieniem, by dotknąć nieba – a w tejże chwili szybkie cienie wypadły na ziemię i ogarnęły rzekę obejmując parowiec w mrocznym uścisku. Straszliwa cisza wisiała nad krajobrazem”.
Dominik Huber, III miejsce w wojewódzkim konkursie: "Inspiracje Conradowskie"
środa, 21 marca 2018
Marta laureatką ogólnopolskiego konkursu plastycznego
W konkursie na interpretację plastyczną wierszy Jacka Kaczmarskiego pod honorowym patronatem Ministerstwa Dziedzictwa Narodowego jury złożone z artysty malarza,producentki telewizyjnej, fotografa i warszawskiej polonistki zdecydowało się nagrodzić tytułem laureata tylko jedną osobę. Jedną! Niestety, nie dostrzeżono pięknych prac Dominika Hubera i Aleksandry Szerkus. Ale tak się składa, że jedyna laureatka.... CHODZI DO KLASY 2D NASZEGO LICEUM!!!
Właściwie nie powinno nas to dziwić - Marta Szewczyk ma już na swoim koncie sukcesy w konkursie: wojewódzkim, ogólnopolskim a nawet - międzynarodowym. Tym razem dokonała interpretacji plastycznej dwóch wierszy Jacka Kaczmarskiego: "Dzwon" i "Wodospad". Jej praca ozdobi okładkę almanachu wierszy laureatów XII Ogólnopolskiego Przegladu Tworczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskiego, wśród których jest również - ! uwaga! - uwaga! - uczennica klasy 2, Karolina Malaga.
W poprzedniej edycji konkursu jury przyznało wyróżnienie Aleksandrze Szerkus (z naszej klasy 2d) - jej pracę przypominamy Wam poniżej.
"Bajka średniowieczna"
Nędza pustoszy strychy i komory,
Aleksandra Szerkus
Właściwie nie powinno nas to dziwić - Marta Szewczyk ma już na swoim koncie sukcesy w konkursie: wojewódzkim, ogólnopolskim a nawet - międzynarodowym. Tym razem dokonała interpretacji plastycznej dwóch wierszy Jacka Kaczmarskiego: "Dzwon" i "Wodospad". Jej praca ozdobi okładkę almanachu wierszy laureatów XII Ogólnopolskiego Przegladu Tworczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskiego, wśród których jest również - ! uwaga! - uwaga! - uczennica klasy 2, Karolina Malaga.
W poprzedniej edycji konkursu jury przyznało wyróżnienie Aleksandrze Szerkus (z naszej klasy 2d) - jej pracę przypominamy Wam poniżej.
"Bajka średniowieczna"
Nędza pustoszy strychy i komory,
Złoto skupuje nadwyżki natury,
Tylko bogaty żyje – albo chory;
I nie odróżnisz, który z nich jest który,
Gdy spod ich tłustych stołów, pustych koryt
Wyłażą szczury.
Tylko bogaty żyje – albo chory;
I nie odróżnisz, który z nich jest który,
Gdy spod ich tłustych stołów, pustych koryt
Wyłażą szczury.
Brzydzą się nimi ci, co żywi jeszcze,
Ze wstrętem nogi podnosząc do góry,
Bezkarność dając małym posłom nieszczęść,
Co mają tylko jeden cel ponury:
Zagarnąć resztki. Bowiem właśnie w resztce
Mnożą się szczury.
Ze wstrętem nogi podnosząc do góry,
Bezkarność dając małym posłom nieszczęść,
Co mają tylko jeden cel ponury:
Zagarnąć resztki. Bowiem właśnie w resztce
Mnożą się szczury.
Cóż, że się z sobą żrą niezmordowanie,
By własnym braciom dobrać się do skóry:
Z tej bitwy nic już nam nie pozostanie,
Na mokrych wiórach zwapniałe marmury,
Z których miał powstać Kościół Pojednania –
Zostaną szczury.
By własnym braciom dobrać się do skóry:
Z tej bitwy nic już nam nie pozostanie,
Na mokrych wiórach zwapniałe marmury,
Z których miał powstać Kościół Pojednania –
Zostaną szczury.
Zabrakło grajka, co by grą czarował,
Zwiódł najazd szczurzy melodią na temat.
Jest pisk i szelest, krzyki są i słowa,
Włosy z głów rwane rękami obiema,
Gniewne modlitwy, żeby żyć od nowa…
– Muzyki nie ma.
Zwiódł najazd szczurzy melodią na temat.
Jest pisk i szelest, krzyki są i słowa,
Włosy z głów rwane rękami obiema,
Gniewne modlitwy, żeby żyć od nowa…
– Muzyki nie ma.
Nędza pustoszy strychy i komory –
Wyłażą szczury.
Wyłażą szczury.
Jacek Kaczmarski
16.1.1992
16.1.1992
Aleksandra Szerkus
czwartek, 15 marca 2018
Powiatowe eliminacje OKR
15
marca w sali zamkowej w Suchej Beskidzkiej odbyły się powiatowe eliminacje 63. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego.
Występy młodych ludzi oceniali Ewa Romaniak i Andrzej Róg – aktorzy krakowskich
scen teatralnych. Po ogłoszeniu wyników każdy z nominowanych do dalszego etapu
uczestników mógł skorzystać z konsultacji, których udzielili członkowie
jury.
Aż
cztery nasze uczennice otrzymały nominacje do etapu rejonowego:
Wioletta
Zembol – Turniej Recytatorski
Karina
Syc - Wywiedzione ze słowa
Katarzyna Dzidek - Teatr jednego aktora
Katarzyna Dzidek - Teatr jednego aktora
Weronika Michaś - Poezja śpiewana
środa, 14 marca 2018
Pólfinał Konkursu Wiedzy o Twórczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskiego
Martyna Guzik i Aleksandra Ślusarz zakwalifikowały się do kolejnego etapu Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy o Twórczości Poetyckiej Jacka Kaczmarskiego. Uczennice napisały eseje interpretacyjne na wskazane w regulaminie konkursu tematy. Ich prace publikowaliśmy na naszym blogu.
Gratulujemy!
Gratulujemy!
środa, 7 marca 2018
poniedziałek, 5 marca 2018
Ciało, czyli...
5 marca 2018 roku w siedzibie Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie został rozstrzygnięty konkurs dla uczniów szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych oraz osób dorosłych pt. „Ciało… czyli?”.
Na konkurs nadesłane zostały prace z całej Polski, spośród których nagrodzono 5 i wyróżniono 6.
A oto wyróżnione teksty naszych uczennic! Serdecznie gratulujemy!
Zbiór
komórek?
Ciało, czyli...
Obiekt pożądania? Zbiór tkanek i narządów? Ośrodek duszy? Może zupełnie coś
innego? Każdy może sam dokończyć to zdanie, ma do tego absolutne prawo. Gdy zastanawiam
się nad tym dłużej… ciało jest czymś
bardziej niezwykłym, niż nam się wydaje.
Ucząc się biologii, poznajemy, jak ono funkcjonuje, z czego jest zbudowane itd.
To fascynujące zdobywać wiedzę o ciele. Ale gdy o nim mówimy, musimy pamiętać,
że tworzy je fizyczność i psychiczność. Te dwie sfery przenikają się.
Dosyć
popularnym od jakiegoś czasu tematem jest aborcja. Czarne protesty, okładka
gazety, na którym widnieje zdjęcie trzech uśmiechniętych kobiet w różnym wieku i
slogan „Aborcja jest OK”. Naprawdę?
Jakie to smutne!!! Aborcja jest dramatem, tragedią – zawsze! Na Facebook’u czytam, że
„aborcja to nie morderstwo”. Taaaak, przecież
płód nie jest człowiekiem. Przecież płód to tylko zbiór komórek, które z
czasem… myślą, czują, słyszą, widzą tak samo jak my. W takim razie my też nie
jesteśmy ludźmi. Tylko zbiorem komórek.
Bóg mówi do
nas: „utkałem Cię w łonie twej matki”. Bóg przez 9 miesięcy tka komórki, składa
puzzle w jeden obraz, obraz Boży, swoje podobieństwo. W każdej części układanki
jest kawałek nas, duszy i ciała. Pomyślmy, czy chcielibyśmy, żeby nasze komórki
w łonie kobiety, która nas nosi pod sercem, były tak po prostu usunięte,
zapomniane? Bez względu na to, że tego nie chcemy, że nas to boli, że chcemy
ŻYĆ?
Gdybym
opowiedziała historię, bardzo prawdopodobną, może nawet realną, która może
dotknęła mnie, ciebie, może dopiero dotknie, a może nigdy się z tym nie
spotkasz. Uwierzysz, że takie istnieją, że to nie są bajki, opowieści wyssane z
palca.
Pewna kobieta
poznała pewnego mężczyznę. Nazwijmy ich „On” i „Ona”, żeby było uniwersalnie.
Spodobali się sobie, umówili na kawę. W brzuchu pojawiło się to coś, co
powszechnie nazywamy „motylami”. Przyspieszone bicie serca, myśli skierowane
tylko na tę drugą osobę, radość, endorfiny, podniecenie. Normalne. Prędzej czy
później każdy to przeżywa. Kolejne randki, niesamowite emocje, pierwszy
pocałunek... Ich ciała wariują. On pyta, czy zostaną parą. Wiadomo, bukiet róż,
te wszystkie frazesy, które sprawiają, że Ona jest w siódmym niebie. Wyznanie
miłości, pierwsze słowa „kocham” i jest cudownie. Cudownie mija jakiś czas -
rok, może dwa. Podczas romantycznej kolacji w drogiej restauracji pada pytanie
„Czy zostaniesz tą, z którą stworzę dom, rodzinę? Tą, z którą podczas chłodnego
wieczoru będę pił herbatę i trzymał spracowaną, pomarszczoną dłoń, na której
nadal będzie widniał ten oto pierścionek? Czy zostaniesz moją żoną?”. Chwytają
ją te słowa za serce. Kogo by nie chwyciły? Łzy płyną po jej policzkach. Jest
niesamowicie wzruszona tak pięknymi oświadczynami. Przecież każda chciałaby
usłyszeć coś takiego. Przygotowania do ślubu są równie piękne, wzruszające,
bardzo romantyczne. Ślub jest po prostu bajeczny, Ona wygląda jak księżniczka,
On jak książę. W noc poślubną dają początek nowemu życiu. Oboje doznają
wielkiej rozkoszy. Tworzy się to życie pięknie, z wielkiej wydawałoby się
miłości i namiętności. Kilka dni później dowiadują się, że zostaną rodzicami.
Połączyli się w jedno i stworzyli nowe ciało, nowego człowieka, który jest
dziełem niesamowitej miłości. W trzecim miesiącu zalecają jej badania
prenatalne, coś jest nie tak. To ciało jest chore- takie są przypuszczenia.
Świat się wali, choroba nowego człowieka, który „jest dziełem niesamowitej
miłości”, przekreśla ich całe ich cudowne, bajkowe życie. Trzeba się TEGO pozbyć, trzeba TO usunąć z życia, z jej ciała, które przecież
jest jej! Ona ma prawa, ona ma decydujący głos, ona ma władzę nad swoim ciałem.
Doprawdy? Ten bezbronny człowiek, który jest… a może jednak nie jest
dziełem niesamowitej miłości też ma prawo, głos, władzę. Bo jest człowiekiem, a
nie jak lekarz ujął to z medycznej strony „płodem”, „zbiorem komórek”. On
załatwił wszystkie formalności i jest już po.
Już nie ma problemu. Ich życie znowu jest bajkowe i słodkie… Czyżby?
Czy tego
chcemy w naszym życiu? Być ciałem, tylko ciałem, a nie człowiekiem? Bo na pewno
ciało nie jest tylko zbiorem komórek, jest czymś o wiele więcej. Każdy jest
złożony z niepowtarzalnych zakamarków, które sprawiają, że jesteś inny o
innych, że nie ma drugiej takiej samej istoty na ziemi. Marylin Monroe, która
wg niektórych źródeł wielokrotnie przechodziła zabieg aborcji (czasem robiono
ją podobno bez jej wiedzy), bardzo przeżyła stratę nienarodzonego, upragnionego
dziecka ukochanego mężczyzny. To ona powiedziała, że „Hollywood to takie
miejsce, w którym płacą ci tysiąc dolarów za twoje ciało, a jedynie 50 centów
za duszę”.
Jeżeli nasze
ciało będzie „puste”, próżne, taka też będzie nasza dusza. Biust, bicepsy, pośladki
to nie wszystko. Światło, które daje dusza, może sprawić, że mimo
niedoskonałości nasze ciało będzie najpiękniejsze dla drugiej osoby. Mimo
choroby, starości, zmarszczek, kilku kilogramów za dużo. Trzeba umieć patrzeć
oczyma duszy, nie ciała. Ciało samo w sobie jest doskonałością, pięknem i
czymś, co tworzy harmonię z duszą. Jeżeli tylko znajdziemy odpowiedniego człowieka
na naszej drodze życia, który nas prawdziwie pokocha i dostrzeże naszą
doskonałość, wydobędzie z nas wszystko to, co najpiękniejsze, będziemy
szczęśliwi. Tylko wtedy. Zespół Downa, mózgowe porażenie dziecięce i wiele,
wiele innych chorób nie będą straszne, jeśli się kocha. Kocha siebie, człowieka,
z którym się jest, człowieka, którego się stworzyło. W mojej ulubionej książce,
do której nieraz wracałam i wracać będę nieskończenie, napisane jest „Dobrze
widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Chociaż zarówno oczy, jak i serce są zbiorami
komórek, które tworzą tkanki, a te z kolei narządy, potrafią widzieć inaczej.
„Widzieć” to za dużo powiedziane. Serce czuje to, co najlepsze, oczy tylko na
to patrzą.
Pomyśl dziewczyno, czy chciałabyś, żeby twój
chłopak, który jest niesamowicie przystojny widział w tobie „dobrą d…ę”,
„niezłą lalunię” czy kobietę, która ma wspaniałe wnętrze, kochające serce,
piękny uśmiech, cudowną głębię oczu?
Pomyśl
chłopaku, czy chciałbyś, żeby twoja dziewczyna miała cię za „ciacho”, które
najlepiej zjeść i strawić bez pamięci, czy mężczyznę, który zatroszczy się o
jej dobro, w którego ramionach znajdzie bezpieczeństwo i ciepło?
Na pewno chcecie być postrzegani dobrze, jako ci, którym
warto poświęcić nie chwilę, a całe życie uwagi.
Niech nasze
ciała nie będą niczym innym jak tylko
lustrem wewnętrznej siły, odwagi, męstwa, dobroci, wrażliwości, pogody ducha…
Przecież ciało
to odzwierciedlenie duszy.
Natalia
Talaga
Karolina Malaga
Symfonia cieni
Okrążałam wystawę fotografii kolejny raz. Straciłam
rachubę, który… Podobnie jak pozostali w
galerii patrzyłam na ogromne czarno - białe zdjęcia wiszące na ścianach.
Wszystkie przyciągały spojrzenia, były hipnotyzujące. Ale dlaczego…
Obrazy
przedstawiały muzyków, nagich muzyków, którzy trzymali instrumenty. Niektóre
ujęcia były subtelne, inne ordynarne i bezpośrednie, ale nie potrafiłam
zaprzeczyć, że wszystkie były zachwycające. Ale piękno to nie jedyne, co je
łączyło. Przedstawione na nich postaci były anonimowe, ich twarze były
odwrócone, zasłonięte lub ukryte w cieniu.
Przystanęłam
przed zdjęciem nagiej skrzypaczki. Kobieta leżała na podłodze. Jej plecy
wygięte były w łuk, a nogi lekko podkurczone. Jedną dłonią trzymała skrzypce
oparte o biodro, a drugą ręką unosiła nad sobą smyczek. Wyglądała, jakby
właśnie zakończyła grać utwór, który całkowicie pochłonął jej duszę. Jej twarzy
ukryta była w cieniu.
Otulona
zmysłowością zrobiłam kilka kroków w lewo i zatrzymałam się po raz kolejny
przed następną fotografią. Uwieczniona na niej kobieta siedziała na drewnianym
krześle w szerokim rozkroku, trzymając między nogami kontrabas, zasłaniający
jej łono oraz piersi. Jej dłonie delikatnie pieściły instrument, którego
kształt przypominał łudząco krzywizny jej ciała. Kompozycja utrzymana była w
ciemnych kolorach. Twarz kobiety skąpaną w mroku dodatkowo przysłaniały czarne
fale włosów spływające od nasady głowy.
Razem w tłumem podążyłam ku
kolejnemu obrazowi. Przedstawiał pianistę i harfistkę. Mężczyzna siedział przy
fortepianie. Jego palce tańczyły po biało - czarnych klawiszach. Padająca smuga
światła oświetlała jego twarz, która zasłonięta była maską. Jednak można było
dostrzec, że muzyk, mimo że pochłania go melodia, wpatruje się zuchwale w nagą
partnerkę siedzącą na fortepianie. Kobieta siedziała przodem zwrócona do
mężczyzny, a jej dłonie pieściły struny harfy. Twarz harfistki przysłonięta
była przez opadające do przodu jasne loki.
Przepełniona
namiętnością, jaka biła od tej dwójki z fotografii poszłam dalej, mijając
kolejne portrety. Mój wzrok przykuł akt perkusisty. Mężczyzna był widocznie
pochłonięty i wyczerpany grą na instrumencie. Po jego nagim torsie spływały
krople potu. Lekko rozmyte pałeczki wskazywały na to, że zamierza ponownie
uderzyć w instrument. Głowa muzyka była mocno uniesiona do góry, przez co nie
było widać jego twarzy.
Oderwałam wzrok
od perkusisty i poszłam dalej. Krążyłam bez celu między fotografiami, a kolejne
minuty upływały. Mijali mnie ludzie, za każdym razem inni. Patrzyłam na nich,
czekałam na ich reakcje, komentarze… Niektórzy nie okazywali zachwytu, inni zaś
całkowicie pochłonięci byli erotyką płynącą ze zdjęć…
I tak stojąc,
zrozumiałam, że wszyscy wpatrujemy się w akty anonimowych ludzi. Nikogo nie
obchodziło, kim są, jacy są. Nie chcieliśmy poznać ich historii. Każdy
zainteresowany był wyłącznie idealnym ciałem sportretowanego. Kobiety i
mężczyźni, starsi i młodsi. My, my wszyscy patrzyliśmy na intymność, cielesność
i lubieżność. Nie zastanawialiśmy się nad wnętrzem modeli. Byliśmy
zainteresowani nimi wyłącznie jako obiektami seksualnymi…
Nagle poczułam
się uwięziona i zniewolona. Nie mogłam złapać oddechu. Czułam, że się duszę.
Przepychając się przez tłum, wybiegłam z galerii…
opieka: Małgorzata Skawińska
niedziela, 4 marca 2018
Utalentowana Marta
3 marca 2018 roku w Turku podsumowano IX edycję artystycznego konkursu „Całej Ziemi jednym objąć nie można uściskiem”. Na konkurs plastyczny nadesłano 783 prace z Polski, Białorusi, Litwy, Austrii, Anglii, Kazachstanu i USA.
Marta Szewczyk z klasy 2d zdobyła I nagrodę w kategorii wiekowej 18-21 lat za plastyczną interpretację wiersza W. Pietrzaka pt. „Nokturny”.
Serdecznie gratulujemy!
Marta Szewczyk z klasy 2d zdobyła I nagrodę w kategorii wiekowej 18-21 lat za plastyczną interpretację wiersza W. Pietrzaka pt. „Nokturny”.
Serdecznie gratulujemy!
sobota, 3 marca 2018
Konkurs Literacki
„PO
CO PISAĆ DO SZUFLADY...”
REGULAMIN
- Konkurs jest organizowany przez Liceum Ogólnokształcące nr I
im. Marii Skłodowskiej - Curie i Starostwo Powiatowe w Suchej
Beskidzkiej pod patronatem Stowarzyszenia Twórczego Artystyczno-Literackiego z
siedzibą w Krakowie.
- W konkursie mogą wziąć udział uczniowie szkół
podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz wszyscy ci, którzy
piszą TEKSTY PROZATORSKIE.
- Celem konkursu jest doskonalenie umiejętności
literackich młodzieży i dorosłych, stworzenie szansy, by poczuli swobodę twórczą
i zaprezentowali swoją twórczość szerszemu gronu odbiorców.
- Tematyka prac jest dowolna; nie mogą to być teksty
nagrodzone w innych konkursach.
- Każdy uczestnik
może zgłosić tylko jedną pracę konkursową.
- Organizatorzy powołają
komisję złożoną z literatów i nauczycieli –
polonistów.
7.
Prace oceniane będą w kategoriach:
I. Uczniowie szkół podstawowych.
II. Uczniowie szkół
gimnazjalnych.
III. Uczniowie szkół
ponadgimnazjalnych.
IV. Dorośli.
8.
Przy
ocenie prac będą brane pod uwagę: inwencja twórcza, sprawność warsztatowa
autora, oryginalność pracy.
- Prace konkursowe w 3
egzemplarzach w formie wydrukowanego maszynopisu należy z dopiskiem Konkurs
Literacki przysyłać na adres:
Liceum Ogólnokształcące nr I im. Marii
Skłodowskiej - Curie
ul. płk. T. Semika 1, 34 - 200 Sucha Beskidzka
lub składać w
sekretariacie szkoły. Ponadto
wersję elektroniczną pracy w formacie doc. lub docx. należy wysłać na adres:
konkurs.literacki@interia.pl
10. Termin przyjmowania prac mija 30
kwietnia 2018 roku (w przypadku
prac wysłanych pocztą decyduje data stempla pocztowego).
11. Każdy tekst powinien być
podpisany następująco: w lewym górnym rogu imię,
nazwisko, kategoria (tzn.
szkoła podstawowa, gimnazjum, szkoła ponadgimnazjalna albo dorośli). Do pracy
musi być dołączona wypełniona karta uczestnika (wg załączonego wzoru). W
wypadku gdy praca przygotowywana będzie pod kierunkiem nauczyciela, należy podać jego imię
i nazwisko.
12. Prace niespełniające wyżej wymienionych warunków nie będą brane
pod uwagę.
13 . Organizatorzy nie zwracają nadesłanych prac.
14. Laureatom konkursu przyznane zostaną
nagrody w każdej kategorii.
15.
Nagrody nieodebrane w ciągu miesiąca od finału przeznaczone będą dla laureatów
następnej edycji konkursu.
16. Regulamin konkursu oraz informacje na jego temat zamieszczone
są na stronie internetowej http://zsosuchab.nazwa.pl.
17. Nadesłanie prac na konkurs jest równoznaczne z akceptacją
regulaminu i wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w mediach.
18. O terminie i miejscu wręczenia nagród organizatorzy poinformują pod koniec maja 2018 roku.
|
KARTA UCZESTNIKA
Nazwisko:
..................................................................
Imię: ...........................................................................
Adres:…………………………………………..……
…….…………………………………………………
Telefon:………………………………………………
Pełna nazwa szkoły: ......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
Adres szkoły:
........................................................................................................................................................
.........................................................................................................................................................
Telefon do szkoły:
...........................................................
E-mail szkoły: ..............................................................
Imię i nazwisko
nauczyciela/ opiekuna:
...................................................................................
Podpis
uczestnika pełnoletniego
lub
rodzica/opiekuna uczestnika niepełnoletniego
…………………..……………………………..
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























