niedziela, 17 lutego 2019

Mrożek - maturzysta i Mrożek na maturze

70 lat temu Sławomir Mrożek zdał maturę... m.in. dzięki znajomości "Lalki" (coś Wam to mówi?)i twórczości Mickiewicza... 



M. I. Niemczyńska: "Mrożek.Striptiz neurotyka"



A kilkadziesiąt lat później trudno było zdawać maturę, nie znając "Tanga" Sławomira Mrożka :)


O tym, jak Mrożek chował się przed sąsiadem, i inne anegdoty

Ogromne poczucie humoru i dystans do swojej osoby zdradza jeszcze jedna anegdota. Opowiada ona o Mrożku już starszym, siedzącym na ławce w majowy dzień. To wtedy pisarz dostrzegł młodego człowieka w garniturze i domyślając się, że jest to maturzysta, zapytał z troską:
- Było "Tango"?
- Było - odpowiedział strapiony młodzieniec.
- Przepraszam - wydusił Mrożek.
https://www.rmf24.pl/kultura/news-o-tym-jak-mrozek-chowal-sie-przed-sasiadem-i-inne-anegdoty,nId,1027541


Dzień Kota





W Swiatowym Dniu Kota przypominamy:

Jak Bolesław Leśmian napisałby wierszyk „Wlazł kotek na płotek”

Julian Tuwim


Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony,
Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łakocie
I podwójnym niekotem ściga cień zielony.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!

Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia
Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa,
Dziewczynę-rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa
Na bezdosyt całunków i mękę ustowia.

A ty płotem, kociugo, chwiej,
A ty kotem, płociugo, hej!





Pastisz to czy trawestacja?
Pastisz (z fr. pastiche – 'utwór naśladowczy') – odmiana stylizacji; utwór naśladujący istotne cechy jakiegoś dzieła lub stylu, zagęszczający je i uwydatniający.
Trawestacja (wł. travestire – przebierać się, maskować się) – parafraza utworu literackiego, polegająca na zmianie stylu (z poważnego na komiczny lub odwrotnie), zachowująca jego podstawowe elementy kompozycyjne oraz podejmowany temat. Stanowi odmianę parodii i jest często wykorzystywana w satyrze.






„Stomil się zapiął! Nowe życie przed nami!”

 Niedawno pisaliśmy rozprawki na temat konwenansów i zwyczajów ( nieodłączna część kultury czy niepotrzebny anachronizm?).  Warto przy tym temacie pamiętać o awanagardowej rodzinie z "Tanga" Sławomira Mrożka.


Wpada Stomil, za nim Eugeniusz, niosąc sznurowany gorset. Edek wraca do nakrywania stołu.

STOMIL - Nie, nie! To już przesada!

EUGENIUSZ - Ależ zapewniam cię, że będziesz zadowolony!

ELEONORA - A wy co znowu wyprawiacie?

STOMIL - (wymykając się Eugeniuszowi) On chce, żebym ja to włożył!

ELEONORA - Co to jest?

EUGENIUSZ - Gorset po pradziadku. Bardzo istotna rzecz. Sznuruje kibić* i zapewnia nienaganną figurę w każdej sytuacji.

STOMIL - Za nic na świecie! Włożyłem już kamaszki i ten przeklęty kołnierzyk! Chcecie mnie zabić?

EUGENIUSZ - Jak się powiedziało "A", to trzeba powiedzieć "B".

STOMIL - Ja nic nie chcę powiedzieć! Ja chcę żyć!

EUGENIUSZ - Stare przyzwyczajenie. No, chodź, Sto-milu, dosyć figli. Sam przyznałeś, że utyłeś ostatnio.

STOMIL - Ja chcę być gruby! Życie zgodne z naturą!

EUGENIUSZ - Życie ułatwione. Lepiej zgódź się dobrowolnie. Nic ci nie pomoże.

STOMIL - Nora, broń mnie!

ELEONORA - Może rzeczywiście miałbyś lepszą sylwetkę?

STOMIL - Po co? Ja jestem wolny, gruby artysta! (ucieka do swojego pokoju, Eugeniusz za nim. Drzwi zamykają się za nimi)
(...)

GŁOS STOMILA - Puść mnie, ty oprawco!

ELEONORA - Mój Boże, jak to się wszystko skończy...

GŁOS STOMILA - Nie, nie, ja pęknę! Na pomoc!


                                                                                                                                    "Tango", akt III


Polecamy post o motywie gorsetu w "Tangu" S. Mrożka:


https://koseatra.blogspot.com/2013/04/gorset-w-lekturze-tango-sawomira-mrozka.html?m=1

A przy okazji:


http://garderobahistoryczna.blogspot.com/2015/02/gorset-nie-tylko-dla-pan-czyli-o-xix.html

                                                         męski gorset, pocz. XX w., Germanischen Nationalmuseums w Numberg 




Tak to musiało wygladać:

:D:D:D



                                                            Bertall, La comédie de notre temps, 1874, źródło: Steel 2003

Striptiz Mrożka




To be or not to be
(HAMLET)
To be is to do
(SARTRE)
Do-be-do-be-dooo...
(FRANK SINATRA)


Sławomir Mrożek – "Uwagi osobiste"


Teatr jest praniem sumienia.


Sławomir Mrożek  "Listy 1956-1978"





sobota, 16 lutego 2019

"Tango" w Teatrze Ludowym

                                                      
Zapraszamy
22 lutego o godz.9.00
Do Teatru Ludowego na Os.Teatralnym 34
w Krakowie
                                        na
„Tango”
Sławomira Mrożka

Reżyseria:Piotr Cyrwus

Występują:

        Młody człowiek, czyli Artur                                Piotr Franasowicz
        Eleonora czyli Matka Artura                               Beata Schimscheiner
        Stomil czyli Ojciec Artura                                              Andrzej Franczyk
        Osoba na razie zwana Babcią, czyli Eugenia Jadwiga Lesiak
        Starszy Partner, czyli Eugeniusz                                    Stanisław Berny
        Partner z wasikiem, czyli Edek                                       Tadeusz Łomnicki
        Ala – kuzynka i narzeczona Artura                      Patrycja Durska


Czas trwania : 1h 45 minut
Cena biletu:25
Rezerwacja telefoniczna:607697298
OSTATNICH 30 BILETÓW NA TANGO 18.03,GODZ.11.45


                     Nota reżyserska:                


W 1964 Sławomir Mrożek napisał „Tango”.

Sztuka, przez ówczesne władze, narzucone w wyniku „pojałtańskiego” systemu podziału Europy, została przyjęta z dużą niechęcią. „Tango” pokazywało Polskę porzuconą przez dawnych sojuszników politycznych, pozostawioną samą sobie za żelazną kurtyną. Mrożek drwił z naszych kompleksów narodowych, z naszego umizgiwania się do panującego systemu lub godzenia się z nim. Nasz bunt – zdawał się mówić - to tylko kolejny romantyczny poryw, nie mający szans powodzenia. W postaci Edka dopatrywano się personifikacji ZSSR - siły, która nas gnębiła i trzymała w ryzach.
Jako reżyser spektaklu zacząłem stawiać sobie pytanie: „Na ile „Tango” jest aktualne dzisiaj? O czym ta sztuka mówi współczesnym młodym widzom?
Sławomir Mrożek jest autorem piszącym sztuki o wymowie uniwersalnej; jego sztuki możemy odczytywać nie tylko przez kontekst polityczny: autor „Emigrantów” stawia pytania, o wolność, o los człowieka, jego prawo do decydowania o sobie i o prawo do samorozwoju.
Pracując nad „Tangiem” zauważyłem, że niektóre moje relacje z moim nastoletnim synem są podobne do tych, które łączą Stomila i Artura. Ważne stały się dla mnie pytania: „Na ile rodzice mogą przekazać swoje doświadczenia, poglądy i postrzeganie świata następnemu pokoleniu? Czy potrafią młodych, wchodzących dopiero w życie ludzi ustrzec przed błędami?”
Pozwoliłem sobie zburzyć zamysł oprawy muzycznej autora. Wykorzystałem nagrania współczesne i te z lat sześćdziesiątych. W moim przekonaniu otworzyło to przestrzeń dla nowej interpretacji.
Koledzy aktorzy, których zaprosiłem do współpracy zawierzyli mi i w mojej opinii stworzyli barwne i ciekawe postaci.
Wierzę, że „moje” TANGO porwie, jak i gatunek muzyki, który posłużył za tytuł sztuki, serca młodych ludzi, którzy zechcą uczestniczyć w przygodzie zwanej „teatrem”.
Serdecznie zapraszam.
                 
                                                                        Piotr Cyrwus

  

"Staram się uczyć od najlepszych". Wywiad z Jakubem Pietrusą

  Jakub Pietrusa w biegu na 200 metrów halowych mistrzostw Polski juniorów młodszych zajął trzecie miejsce, pobijając swój rekord życiowy. 






Co sprawiło, że zacząłeś biegać?
      - Gdy trafiłem do gimnazjum, moim wychowawcą okazał się mój obecny trener i to on mnie zachęcał do pierwszych treningów.

Pamiętasz swoje pierwsze zwycięstwo?
      - To były bodajże halowe mistrzostwa Małopolski, gdzie wygrałem na 60.

Które zawody były dla Ciebie najlepsze pod względem wyniku?  
      - Najlepsze pod względem wyniku… Trudno powiedzieć, bo np. występ w Brzeszczach tydzień przed halowymi Mistrzostwami Polski w Toruniu był bardzo dobry, bo na czas 6.99 patrzy się już z dużą pokorą. Występ na OOM, gdzie byłem 5. (drugi w swoim roczniku) był tak samo dobry, a czas 21.99 na 200m był świetny, oczywiście, ostatnie zawody i medal również są super, ale mój wynik mógł być trochę lepszy.

Czy wiążesz z tym sportem swoją przyszłość?
      - Tak, zdecydowanie.

Jak wyglądają Twoje treningi?
       - Treningi są bardzo różnorodne, zaczynając od siłowni, kończąc na bieganiu dłuższych odcinków (np. 9x300); oczywiście jest również szybkość, wytrzymałość biegowa czy ćwiczenia stabilizujące. Cykl treningowy zależy od pory roku czy przygotowań  pod kątem zawodów docelowych. 

Czy zdarzają Ci się w tym sporcie kontuzje i czy jest ich dużo?
       - Zawsze coś boli, ale to normalne. Jedną z nieciekawych kontuzji, którą kiedyś odniosłem, było naderwanie mięśnia dwugłowego, co wiązało się z ogromnym bólem i rezygnacją z trenowaniem na jakiś czas… tak że - oby ich było jak najmniej! Ci
  
Jak godzisz naukę ze sportem?
       - No nie jest za łatwo, szczególnie gdy muszę wyjść z domu o 7 rano, siedzieć w szkole 7-8 lekcji a po nich pozbierać się jeszcze na trening. Jakoś staram się to godzić i odkładać czas wieczorem na naukę, choć nie jest łatwo. Moim zdaniem, da się to wszystko ładnie i logicznie pogodzić.

Czy masz jakieś zainteresowania/hobby oprócz sportu?
        -Lubię oglądać filmy, szczególnie horrory oraz słuchać muzyki.

Jest ktoś, od kogo czerpiesz inspiracje?
        - Staram się uczyć od najlepszych sportowców po fachu, bardzo lubię styl życia i charyzmę  Yohanna Blake’a, jednak moim głównym motorem napędowym są zdecydowanie rodzice i przyjaciele.

Czy uważasz, że sport to zdrowie?
        - Oczywiście, że tak!

Gratuluję serdecznie sukcesu i dziękuję za rozmowę.

                                                     
                         


                                                                            Rozmawiała:  Zuzanna Bachorczyk

niedziela, 10 lutego 2019

"Rutyna" nagrodzona!



Karolina Malaga



Rutyna



rano złamałam obcas
po południu paznokieć


a wieczorem serce









JURY XXVI OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO im. Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej omówiło i oceniło 830 wierszy nadesłanych przez 297 autorów z całej Polski.  Celem Konkursu jest opisanie językiem współczesnej poezji tego, co stanowiło najgłębszy sens i istotę twórczości Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej – MIŁOŚCI. Przewodnicząca Jury zaznacza: „Niech to będzie miłość totalna – przeżywana w najgłębszym natężeniu zmysłów, albo też bolesna, raniąca, niejednokrotnie odtrącona, lecz powracająca w wybaczającym wspomnieniu. Ostatecznie przecież to tylko się liczy – zapamiętać chwilę, która się nie zmienia. Miłość domagająca się szczęścia musi i powinna być stałym tematem, motywem i inspiracją poetyckiej refleksji."

 Wśród wyróżnionych drukiem wierszy znalazł się tekst Karoliny Malagi pt. "Rutyna". Serdecznie gratulujemy laureatce tego cieszącego się popularnością konkursu poezji miłosnej!!!


Przy kawie

Co dziś czytacie przy kawie?




Kobiety kochają diamenty...

Jak się nie ma,co się lubi, to się lubi,co się ma...

sobota, 9 lutego 2019

piątek, 8 lutego 2019


Walentynki już wkrótce...a  prezent przyjemny i pożyteczny?

Gościnne lekcje nauczycielek z Chin


Dnia 08.02.2019 roku, klasa 1D miała przyjemność uczestniczyć w zajęciach z języka chińskiego mówionego, prowadzonego przez nauczycielki, które przyjechały do naszej szkoły z Chin, z miasta Suzhou. Podczas zajęć mogliśmy m.in.: nauczyć się, jak się przedstawiać w języku chińskim, jak powiedzieć, co lubimy i jak przebiegał nasz dzień. W ich trakcie mieliśmy również możliwość powtarzania i czytania wraz z uczestnikami warsztatów nowych słówek, co ulatwiła prezentacja. Z nauczycielkami z Chin porozumiewaliśmy się w języku angielskim.












Smacznego!

Foto dzięki uprzejmości naszej matematyczki 😀