sobota, 6 grudnia 2014

Nocny Maraton Filmowy

Godzina 3.40... Dzień dobry :D




I Nocny Maraton Filmowy w trakcie. Wypadałoby coś napisać, ale już nie mamy sił :) w każdym razie, fajnie jest!I na pewno będzie powtórka :D


piątek, 5 grudnia 2014

Mikołajki 2014

Foto: Kornelia


































Promocja doktorska

4 grudnia odbyła się Collegium Novum UJ promocja doktorska pani  doktor Anny Szczerby.


Może i ja kiedyś spróbuję ;)



 Gratulujemy. Życzymy wszystkim takich nauczycieli i takich sukcesów naukowych!


A tymczasem na rynku...





środa, 3 grudnia 2014

Beka z humana

https://www.facebook.com/pages/Beka-z-Humana/601842386545671?fref=ts

Romantyk w kapeluszu pozytywisty


    Stanisław Wokulski jest niezwykle barwną postacią. Ma bardzo skomplikowaną osobowość, wśród ludzi budzi skrajne emocje. Główny bohater "Lalki" łączy w sobie cechy zarówno romantyka, jak i pozytywisty.   
   Jako romantyka Wokulskiego charakteryzuje przede wszystkim nieszczęśliwa miłość do Izabeli Łęckiej i podporządkowanie temu uczuciu całego swego życia. Stanisław m.in. naraża swe życie wyjeżdżając do Bułgarii, by zarobić pieniądze, którymi mógłby zaimponować swojej wybrance. Bohater jest w stanie dla ukochanej zrobić wszystko, a miłość jest dla niego wartością nadrzędną. Wokulski jednak idealizuje Izabelę.  Uważa ją za kobietę bez wad, prawie anioła. Kocha on wyobrażenie o niej, a nie ją samą. To wyobrażenie buduje na podstawie romantycznych książek - m.in. "Dziadów cz. IV". Stanisław wierzy w "braterstwo dusz". Typowa dla romantyków nieszczęśliwa miłość prowadzi go do próby samobójczej. Wokulski  jest bardzo samotny, nawet jego najlepszy przyjaciel - Rzecki,go nie rozumie . Główny bohater książki walczy  w powstaniu styczniowym, jest niezwykle odważny, cechuje go romantyczna brawura. 
  Pozytywistycznymi cechami Wokulskiego jest przede wszystkim wiara w naukę i postęp (prowadzi działania naukowe na Syberii, jest zafascynowany wynalazkami Geista). Popiera pracę u podstaw. Pomaga on Wysockiemu, magdalence. Uważa, że każdy powinien być pożyteczny dla ogółu i dobrze wykonywać swą pracę. Wokulski jest filantropem. Ma poczucie misji. Jest kupcem i przedsiębiorcą. Wszystko planuje i kalkuluje, wydaje mu się nawet, ze może kupić Izabelę. Trzeźwo patrzy na świat. Ma pragmatyczne podejście do życia. 
    Kreacja bohatera jest wielowymiarowa. Łączy cechy romantyka i pozytywisty. Wokulski patrzy na ludzi i świat przez pryzmat nauki, jest skłonny do krytycznej oceny zjawisk i osób, z drugiej jednak strony całe swe życie podporządkowuje wielkiej miłości. Jest rozdarty wewnętrznie, a jednak skuteczny w działaniu.


Paulina Cempel

Lalkowe memy



Kobiety,ważna rzecz...

"Kobiety, ważna rzecz. Kochałem się, już, zaraz, ileż to?...Cztery...sześć...ze siedm,tak siedm razy. Zabiera to dużo czasu i napędza desperackie myśli... Głupia rzecz ta miłość...Poznajesz, kochasz,cierpisz...Potem jesteś znudzony albo zdradzony...Tak, dwa razy bylem znudzony, a pięć razy zdradzony..."

J. Ochocki :D

Kim jest Izabela?

Izabela Łęcka wg narratora 'Lalki" jest próżna arystokratką, niezdolną do miłości, wg Wokulskiego - tajemnicza boginią. Powinniśmy ja traktować raczej jako metaforę, a nie prawdziwą kobietę. Stanowi przeciwieństwo Wokulskiego, motywuje go do kolejnych działań.


Znaleźliście swoja animę? Izabela to wg Olgi Tokarczuk anima Wokulskiego, czyli pierwiastek kobiecości tkwiący w mężczyźnie. Nasz bohater zakochuje się w niej do szaleństwa, bo  uosabia ona jego nieuświadomione cechy, ukryte oblicze jego psychiki.


Pamiętacie przypowieść o perle? Może Wokulski pomylił Izabelę z perłą i chciał wszystko poświęcić, by ja zdobyć... na szczęście zrozumiał swój błąd. Oby tylko nie za późno!

Które wcielenie Izabeli podoba Wam się bardziej?
M. Braunek
czy B.Tyszkiewicz?

Czyja to ławka? :D

Ciastko - 3 złote, pomoc dla Lenki - bezcenna!





No i "Lalka" :D

Na językach

Z wypowiedzi ludzi nieprzychylnych Wokulskiemu, obojętnych i bliskich wyłania się obraz człowieka o bogatym życiu wewnętrznym, pełnego sprzecznych pragnień i ambicji, wielkiego formatu, ale bardzo samotnego.

Ludzie mali, zawistni,głupi przypisują Wokulskiemu najniższe pobudki. Kochający go, jak Rzecki, mylą się co do celów i dążeń bohatera.

Błędne, stronnicze poglądy staja się więzieniem bez ścian. W takim więzieniu jest miejsce dla każdego człowieka. Patrzmy więc na Wokulskiego jak na postać żywa, prawdziwą - stronniczość i niesprawiedliwość mają wymiar ponadczasowy!


Kaja: "Na językach"

Powiem wam, że kogoś znam 
kogoś, kto zna ponoć jego samego 
ten ktoś mi powiedział, że tamten powiedział 
by on mi powiedział, żebym przyszła do niego 

Uwierzyłam mu, 
choć język ludzki czasem przypomina 
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą 
prawda z ust do ust jest całkiem inna, 
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą 

Ten ktoś ponoć słyszał, że ktoś inny słyszał 
jak on mówił dzisiaj, że kocha ogromnie 
ja pokochałam, lecz serce złamałam 
bo wyszło na jaw, że chodzi nie o mnie 

Uwierzyłam mu, 
choć język ludzki czasem przypomina 
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą 
prawda z ust do ust jest całkiem inna, 
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą 

Żadna plotka dziś już nie zaszkodzi 
pamiętaj, to co mówią ci, przez dwa podziel 

Ich język lata, lata jak łopata 
ich język lata... 
ich język lata, lata jak łopata 
ich język lata... 
ich język lata, wciąż lata jak łopata... 

wtorek, 2 grudnia 2014

Syndrom Wokulskiego

Stanisław Wokulski to główny bohater powieści Bolesława Prusa pt. „Lalka”. Był czterdziestopięcioletnim mężczyzną. Jego osobowość nie odstaje od życiorysu pod względem barwności i bogactwa. Sprawia to, iż przez wielu uważany jest za najciekawszą polską postać literacką. Bardzo trudno jednoznacznie ocenić go jako człowieka, ponieważ jest pełen sprzeczności, co sprawia, że każdy może mieć o nim inne zdanie. 

Wywodził się z rodziny szlacheckiej, co jednak nie miało wpływu na jego status społeczny. Już od młodości musiał pracować w sklepie u Hopfera. Jako młody subiekt zamarzył o zdobyciu wykształcenia, co było niemal nieosiągalne dla ludzi w jego położeniu. Dzięki własnemu uporowi i zawziętości oraz pomocy ze strony studentów czy inny życzliwych mu ludzi spełnił swoje marzenie. Po ukończeniu studiów bohatersko zdecydował wziąć udział w powstaniu, za co został skazany na wygnanie. Tam poznawszy wielkich naukowców zapragnął poświęcić się nauce. Po powrocie do kraju sytuacja zmusiła go do typowego małżeństwa z rozsądku, co jednak ostatecznie pozwoliło mu uzyskać niezależność finansową. Dobre kontakty, a także przedsiębiorczość i zaradność w krótkim czasie pozwoliły mu potroić majątek. Gdy zaspokoił swe dążenia, życiem jego zawładnęło obsesyjne uczucie do Izabeli Łęckiej. Temu uczuciu poświęcił całą energię. Właściwie wszystko robił tylko po to, aby jej zaimponować i móc ją zdobyć. 

Wokulski był wysokim, przystojnym mężczyzną, który miał powodzenie u kobiet.
Ubierał się modnie i stosownie. Potrafił rozmawiać w towarzystwie, nawet z osobami wywodzącymi się z arystokracji. W ogóle miał łatwość w przekonywaniu ludzi do różnych interesów czy idei. Stanisław jest ciekawym człowiekiem.Łączy ze sobą dwie sąsiadujące ze sobą epoki literackie. Sprawiało to, iż często trudno mu było zdecydować między dążeniem do ulepszania świata a idealizowaną przeze siebie miłością. Na jego duszę romantyka duży wpływ miały książki jakie czytał w młodości. . Wokulski był człowiekiem spokojnym, opanowanym, lecz przy tym energicznym, pracowitym i czasami postępującym w sposób nieoczekiwany.

Podsumowując Wokulski jawi nam się niemal w całości jako postać pozytywna. Jest człowiekiem sukcesu, pomimo swojego bogactwa nie wywyższa się i nie obnosi się z nim, a także pomaga każdemu potrzebującemu. Jedyna porażkę ponosi na polu miłości, co sprawia, iż niektórzy mogą w nim widzieć zaślepionego głupca, który jedynie dzięki szczęściu dorobił się sporego majątku. Niestety nie wiemy jak kończą się losy bohatera „Lalki”, gdyż powieść ma kompozycję otwartą. Jednak Wokulskiego należy podziwiać za jego ciężką pracę, uczciwość, patriotyzm i dobre serce. 


Agnieszka Woźniak



Syndrom Wokulskiego wg pisarki O.Tokarczuk polega na przekonaniu, że miłość, szacunek, przyjaźń można otrzymać tylko za to, co się robi, a nie za to, kim się jest. To smutne i wynika z poczucia niskiej wartości. Jest to tęsknota za bezwarunkową miłością i akceptacją, których brakowało w dzieciństwie. Wokulski jako dziecko nie doświadczył zachwytu życiem, głębokiego zadowolenia z faktu, że po prostu jest i dlatego musi się wciąż wykazywać, "osiągnięciami wyrobić prawo do istnienia". 
Jeśli znacie kogoś, kto "działa, więc jest", pomóżcie mu cieszyć się, że... po prostu jest i przekonajcie go, że zasługuje na szacunek i przyjaźń;)

Długi wieczór? Niech to będzie romantyczny wieczór! :)

Coś, co pobudzi zmysły...
Sekret Balladyny
Składniki:
330 ml śmietany 30%
200 g serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
2 szklanki rozmrożonych malin
10 dowolnych ciastek zbożowych
Sposób przygotowania:

Ciastka kruszymy i układamy na dnie szklanek lub pucharków, w których 
podamy deser. Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Pod koniec
 ubijania dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Całość jeszcze przez
 chwilę miksujemy na najwyższych obrotach. Gotowym kremem 
przykrywamy warstwę ciastek. Maliny rozgniatamy widelcem lub krótko
 miksujemy z dodatkiem jednej łyżki cukru pudru, i wykładamy na warstwę
kremu mascarpone. Deser podajemy schłodzony.




Nigdy nie mówimy z pełnymi ustami, nie dlatego, że komuś można upaprać obrus, ale miło by było się jednak nie zadławić.
Pilnujemy tego, jak siedzimy.
Nie rozstawiamy szeroko nóg  i nie rozciągamy kończyn. Jeżeli ścierpło, ma cierpnąć dalej.
Nie przenosimy całej zawartości waz i salaterek do talerza, chyba że biesiadujemy z anorektykiem.
Talerz ma wyglądać w miarę schludnie.
Nie zabieramy się mimo najszczerszych chęci od razu do odkręcania napoi alkoholowych znajdujących się na stole. 
Jeżeli kolacja odbywa sie w restauracji panowie płacą za panie a panie nie protestują.



Pomysł - obecna 3d :)





A propos instrumentacji głoskowej ;)


  • Chrobok w choszczach skrziczy kole familoków, czyli:
  •  W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie.

Prus demotywuje romantyków :)

Demotywatory z "Lalki":


 





Stać Was na więcej! Powodzenia :D

Mowa ciała

Dzieci ssą paluszek, to jest atawizm, bo ów paluszek jest namiastką ciepłego sutka. Dorosłym nie wypada ssać paluszka, a też mają potrzebę czuć się bezpiecznym. Pamiętam nagranie z udziałem Józefa Oleksego - były premier bierze do ręki długopis i zaczyna go ssać. Rozmowa z prof. Jolantą Antas.

Jeśli chcecie się dowiedzieć, po czym poznać, że ludzie kłamią i czy można zostać charyzmatycznym mówcą, przeczytajcie wywiad z językoznawcą z UJ. Polecam!