środa, 11 marca 2015

Shrek

Ciasto Shrek najlepsze na dobry humor :)





Przygotuj biszkopt: żółtka oddziel od białek. Białka ubij na sztywno, następnie dodaj cukier, olej i skórkę z cytryny. Delikatnie miksuj i dodając po 1 żółtku, wmieszaj delikatnie łyżką przesiane mąki. Na blachę o wymiarach ok. 25x35cm wyłóż koniecznie pergamin i wylej ciasto. Piecz w piekarniku nagrzanym do 170° przez ok. 25 min, aż biszkopt wyrośnie i lekko zbrązowieje od góry (nie otwieraj piekarnika w trakcie pieczenia!). Upieczony odstaw do ostygnięcia na blasze. Gdy ciasto ostygnie, nasącz je sokiem z cytryny wymieszanym z 1 łyżką cukru pudru i wodą.

Przygotuj warstwę 1: w 1,5 szklanki soku rozpuść budynie. Resztę zielonego soku zagotuj i wlej do niego budynie. Energicznie mieszaj. Jeśli masa będzie za gęsta, dodaj trochę wody i ponownie wymieszaj. Budyń chwilkę podgotuj, a następnie gorący wyłóż na biszkopt – wyrównaj wilgotną łyżką.


Przygotuj warstwę 2: jedno opakowanie galaretki rozpuść w 3/4 szklanki gorącej wody i odstaw do wystudzenia. Ubij śmietankę, dodaj ostudzoną, ale jeszcze płynną galaretkę i zmiksuj chwilkę. Masę wylej na poprzednią warstwę i wyrównaj wierzch, dociskając ją łyżką. Na wierzchu poukładaj delicje czekoladą do góry.


Przygotuj warstwę 3: dwie zielone galaretki rozpuść w 800 ml gorącej wody i odstaw do wystudzenia. Ostudzoną, lekko stężałą galaretkę wylej na ciasto (uważaj, galaretka powinna być na w pół stężała a nie płynna, inaczej wsiąknie w ciasto). Przed podaniem ciasto przykryj folią spożywczą i wstaw do lodówki na ok. 4 godz. Podawaj schłodzone.



wtorek, 10 marca 2015

II miejsce Sylwii

Sylwia zajęła II miejsce w Powiatowym Konkursie Poezji Śpiewanej. We wtorek zmierzy sie z konkurencją na szczeblu wojewodzkim. Monika dostała wyróżnienie. Akompaniowały im Ania i Patrycja.Gratulujemy!

Bo w Paryżu, w Nowym Jorku, w Nowej Hucie                

I Love Yoy cię, I Love You cie, I Love You cię
Może nudzę nucąc wciąż na jednej nucie
I Love Yoy cię, I Love You cie, I Love You cię

Moje serce stale rośnie jak w mamucie
I Love Yoy cię, I Love You cie, I Love You cię
Czy pamiętasz kocie tamten deszcz
Czy ty też, czy ty też?

Bo w Paryżu, w Nowym Jorku, w Nowej Hucie
I Love Yoy cię, I Love You cie, I Love You cię
Może nudzę nucąc wciąż na jednej nucie
I Love Yoy cię, I Love You cie, I Love You cię




                                                                                                          A. Osiecka















Więcej na:

Od anegdoty do "świata przeczarowanego" czyli omawiamy "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego

Stanisław Mateusz Ignacy Wyspiański ur. 15 stycznia 1869 w Krakowie, zm. 28 listopada 1907 – polski dramaturg, poeta, malarz, grafik, architekt, projektant mebli. Jako pisarz związany z dramatem
symbolicznym. Tworzył w epoce Młodej Polski. Bywa nazywany czwartym wieszczem polskim.

Wesele to dramat autorstwa Stanisława Wyspiańskiego, wystawiony po raz pierwszy w Teatrze Miejskim w Krakowie 16 marca 1901 roku. Utwór opisuje autentyczne wydarzenie - wesele poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną. Ślub ten miał miejsce 20 listopada 1900 roku w Bazylice Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, wesele zaś w podkrakowskiej wsi Bronowice.



Wesele składa się z trzech aktów. Akt I jest aktem realistycznym, napisanym w konwencji komedii realistycznej, akt II jest natomiast aktem symboliczno-wizyjnym, obie te konwencje przeplatają się w akcie trzecim. Utwór ma budowę szopkową. Jest kontynuacją dramatów romantycznych. Przedstawia sytuację duchową narodu, nawiązując m.in. do rzezi galicyjskiej z 1846 r., wskazuje dlaczego Polacy nie potrafią wywalczyć niepodległości.

Pisząc Wesele Wyspiański inspirował się dramatami Mickiewicza, Fredry i Słowackiego oraz malarstwem Malczewskiego i Maksymiliana Gierymskiego.

Postacie autentyczne

Gospodarz – jego pierwowzorem był Włodzimierz Tetmajer, przyjaciel Pana Młodego; był malarzem i grafikiem, a także pisarzem i politykiem (działacz ludowy i niepodległościowy)[4]
Gospodyni – jej pierwowzorem była Anna Tetmajerowa z domu Mikołajczykówna, starsza siostra Panny Młodej, żona Włodzimierza Tetmajera
Ojciec – jego pierwowzorem był Jacek Mikołajczyk, ojciec: Anny, Jadwigi, Marysi i Jaśka; był bronowickim gospodarzem.
Pan Młody – jego pierwowzorem był Lucjan Rydel, poeta
Panna Młoda – jej pierwowzorem była Jadwiga Mikołajczykówna
Marysia – jej pierwowzorem była Maria Mikołajczykówna, młodsza siostra Anny i starsza siostra Jadwigi; była zaręczona z malarzem Ludwikiem de Laveaux, który zmarł na gruźlicę
Poeta – jego pierwowzorem był Kazimierz Przerwa-Tetmajer, przyrodni brat Włodzimierza Tetmajera
Dziennikarz – jego pierwowzorem był Rudolf Starzewski, redaktor krakowskiego "Czasu"
Radczyni – jej pierwowzorem była Antonina Domańska, ciotka Lucjana Rydla; autorka powieści dla młodzieży, np. Historia żółtej ciżemki
Haneczka – jej pierwowzorem była siostra Lucjana Rydla, Anna Rydlówna
Czepiec – jego pierwowzorem był Błażej Czepiec, wuj Jadwigi Mikołajczykówny, naprawdę był pisarzem gminnym, w dramacie jest typowym reprezentantem chłopstwa
Isia – jej pierwowzorem była Jadwiga Tetmajer-Naimska, najstarsza córka Anny i Włodzimierza Tetmajerów, później malarka
Rachela – jej pierwowzorem była Pepa Singer, córka karczmarza z Bronowic
Żyd – jego pierwowzorem był Hirsz Singer, ojciec Racheli, karczmarz
Nos – jego pierwowzorem był malarz Tadeusz Noskowski lub kombinacja Noskowskiego z malarzem Stanisławem Czajkowskim
Maryna i Zosia – ich pierwowzorami były Maryna i Zofia Pareńskie, córki Elizy Pareńskiej, krakowskiej znajomej Wyspiańskiego; Zosia została później żoną Tadeusza Boya-Żeleńskiego
Klimina – jej pierwowzorem była wdowa po wójcie, matka chrzestna Isi.


Jednym z zasadniczych problemów ukazanych w dramacie jest obraz różnic istniejących pomiędzy modelami życia i tendencjami panującymi w społeczeństwie polskim, podzielonym na chłopów i mieszczan. Chłopi mają świadomość swej przynależności narodowej i są gotowi podjąć walkę dla uzyskania niepodległości. Brak im jedynie odpowiedniego przywódcy. Natomiast inteligencja ma bardzo sielankowy i nieprawdziwy obraz polskości, wyrażanej w - często pustych i pozbawionych autentycznej treści - symbolach i gestach.

Uważam, że ta lektura jest ciekawa, ponieważ ukazuje historię postaci autentycznych. Warto zastanowić się, dlaczego Wyspiański na łamach swojej książki postanowił wykorzystać takie postaci, a nie wymyślać fikcyjnych bohaterów. Być może, może pisanie o ludziach, którzy go otaczali, wydawało mu się prostsze albo ciekawsze niż zmyślanie całych historii. Wyspiański mógł również chcieć w ten sposób zapewnić sobie sławę, pisząc o znanych osobistościach, zdawał sobie sprawę z tego, że i jego nazwisko zostanie rozsławione. Poza tym chciał zdiagnozować polskie społeczeństwo, więc wybrał sposród swoich znajomych jego reprezentantów. Nawet jeśli nie wiemy do końca, jakie były powody autora, to warto sięgnąć po "Wesele", chociażby dlatego, że jest to jeden z obowiązkowych tekstów na naszej maturze :)

Zalewski

Pramatka

W hymnie Kasprowicza "Dies irae", przedstawiającym dzień Sądu Ostatecznego, Ewę opisuje Adam. Określa ją epitetem jasnowłosa oraz metaforą matka Śmierci. U jej stóp wije się wąż/padalec Grzechu, którego ona pieści. Ewa została ulokowana w piekielnej przełęczy i pod załomem niebotycznej grani – Adam widzi ją z oddalenia.
 W Biblii Ewę kusi wąż (w tym momencie Adam nie towarzyszy swojej żonie), a u Kasprowicza to kobieta zdaje się górować nad gadem – ma go u swoich stóp, pieści go.





Michał Anioł: Wygnanie z Raju




                                                  Rubens: Adam i Ewa





                               William Blake: Szatan triumfujący nad Ewą




Według DNA zaczęło się od Ewy

Biblia mówi, żepierwszą kobietą była Ewa. Niektóre legendy wspominają co prawda Lilith jako żonę Adama, ale są to tradycje, które powstały późno, bo dopiero w okresie helleńskim. Nie mają one żadnego wsparcia w najstarszych księgach biblijnych.
Według Księgi Rodzaju Bóg stworzył Ewę tego samego dnia, co Adama, po czym dał mu ją za żonę, a zatem Ewa była pierwszą, i z tego, co wiemy, jedyną żoną Adama (Rdz 1:26–28). Jej imię znaczy „Matka wszystkich żyjących” (Rdz 3:20).Co ciekawe, badania żeńskiego DNA, zwanego mitochondrialnym (mDNA),obecnego w organellach na zewnątrz jaja komórki, wskazują, że wszyscy ludziewywodzą się od jednej kobiety i wiek tej tzw. mitochondrialnej Ewy początkowo szacowano na ponad 100 tysięcy lat, ale kiedy udało się (na przykładzie rosyjskiejrodziny carskiej) zbadać szybkość mutacji zachodzących w genach ludzkich,wówczas skorygowano ten szacunek do około 10 000 lat. Jest to okres zbliżony dotego, na jaki biblijna chronologia datuje pierwszych ludzi.
Bryan Stykes udokumentował w swej książce The Seven Daughters of Eve (Siedem córek Ewy), że wszyscy ludzie wywodzą się z tej samej, niewielkiej grupyludzi. Koresponduje to z biblijną historią o potopie, według której wszyscypochodzimy od ośmiu osób, które przeżyły potop. Noe i jego rodzina byli potomkami Ewy, która według Biblii „była matką wszystkich żyjących” (Rdz 3:20).
Jaki był kolor skóry pierwszych ludzi? Pismo Święte nie mówi o tym bezpośrednio, ale na podstawie imienia Adama możemy się tego domyślać, zwłaszcza że w starożytności imię mówiło coś istotnego o człowieku, który je nosił. Imię „Adam” związane jest ze słowem „ziemia” lub „glina” (hebr. adama), z której Bóg stworzył Adama (Rdz 2:7). Zawiera ono także aluzję do czerwono-brunatnego koloru ziemi (hebr. edom). Czy taki był kolor skóry Adama i Ewy? Jest on pośrednim odcieniem między dwoma ekstremami: białym i czarnym. Ziemia, z której Bóg stworzył Adama (Rdz 2:7), występuje zaś w tych samych odcieniach, co skóra ludzka, a więc od śnieżno-białego piasku, jaki można zobaczyć w parku narodowym White Sands (Nowy Meksyk), po czarnoziem – ze wszystkimi odcieniami żółtego, czerwonego i brązowego?
Skoro cała ludzkość pochodzi od Ewy, skąd wzięły się różne rasy ludzi –jeśli tak nazwiemy grupy ludzkie różniące się kolorem skóry. Ich początki sięgają najdawniejszych czasów. Z egipskich reliefów wynika, że występowały już pod koniec III tysiąclecia p.n.e. Czy rasy mogły się wyłonić wkrótce po potopie, który datuje się na ogół na to samo tysiąclecie? Mogły. Na przykład dzieci czarnoskórego i białej kobiety (lub odwrotnie) są mulatami, a ich skóra jest brązowa, natomiast dzieci mulata i mulatki mogą mieć KAŻDY kolor skóry, od ciemnego po jasny. Można to zaobserwować na Karaibach, gdzie żyją ludzie o ciemnej i jasnej karnacji, a przez to występują tam wszystkie możliwe odcienie ludzkiej skóry. Obserwacja ta wskazuje, że różnice rasowe są tylko różnorodnością wewnątrz ludzkiego gatunku, nie zaś wynikiem ewolucji odosobnionych ras ludzkich, jak utrzymywali niegdyś ewolucjoniści.

                                                                          http://www.kosciol.pl/article.php/20070529194416106

Dzień Mężczyzny w naszej klasie


poniedziałek, 9 marca 2015

Twórczość Jana Kasprowicza

Kim był Jan Kasprowicz? 


Jan Kasprowicz ur. 12 grudnia 1860 w Szymborzu, zm. 1 sierpnia 1926 w Zakopanem– polski poeta, dramaturg, krytyk literacki i tłumacz. Przedstawiciel Młodej Polski, związany z kilkoma głównymi nurtami ówczesnej liryki, przede wszystkim z naturalizmem, symbolizmem oraz ekspresjonizmem. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów w dziejach literatury polskiej. 

                                                   

                                        franciszkanizm 

                                     "Księga ubogich"                         katastrofizm
                                                                                            "Dies irae"
                                                                KASPROWICZ   
  
 

         tematyka społeczna                                       
                                    "Z chałupy"                           symbolizm&impresjonizm
                                             "W chałupie"                    "Krzak dzikiej róży w                                                                                             Ciemnych  Smreczynach" 






"Księga ubogich" (fragmenty)


        Witajcie, kochane góry,
        O, witaj droga ma rzeko!
        I oto znów jestem z wami,
        A byłem tak daleko!
         
        Dzielili mnie od was ludzie,
        Wrzaskliwy rozgwar miasta,
        I owa śmieszna cierpliwość,
        Co z wyrzeczenia wyrasta.
         
        Oddalne to są przestrzenie,
        Pustkowia, bezpłodne głusze,
        Przerywa je tylko tęsknota,
        Co ku wam pędzi duszę.
         
        I ona mnie wreszcie przygnała,
        Że widzę was oko w oko,
        Że słyszę, jak szumisz, ty wodo,
        Szeroko i głęboko.
         
        Tak! Chodzę i patrzę, i słucham -
        O jakżeż tu miło! jak miło! -
        I śledzę, czy coś się tu może
        Od kiedyś nie zmieniło?
         
        Nic, jeno w chacie przydrożnej
        Zmarł mój przyjaciel leciwy
        I uschły dwie wierzby nad rowem,
        Strażniczki wiosennej niwy.
         
        A za to świeżym się liściem
        Pokryły nasze jesiony
        I jaskry się złocą w trawie
        Zielonej, nie pokoszonej.
         
        A za to płyną od pola
        Twórcze podmuchy wieczności,
        Co śmierć na życie przetwarza
        I ścieżki myśli mych prości.
         
        Witajcie, kochane góry,
        O, witaj, droga ma rzeko!
        I oto znów jestem z wami,
        A byłem tak daleko!


        Podmiot liryczny kieruje swój monolog w stronę gór oraz rzeki. Fakt, że wybrał przyrodę jako adresata swojego wiersza może świadczyć o wielkiej miłości, jaką darzył tereny górskie, konkretnie Tatry i Podhale. Już podczas omawiania adresata utworu, możemy zauważyć przejaw franciszkanizmu, autor akceptuje świat takim, jakim jest, żyje w zgodzie z naturą. Zdaje sobie sprawę z tego, że śmierć jest naturalnym zjawiskiem, w wierszu opisuje stratę przyjaciela, niemniej jednak godzi się z nią. Pomimo utraty bliskiej osoby  zachowuje pogodę ducha. 


      Język utworu jest prosty, nie znajdziemy w nim wyszukanych metafor czy wzniosłych epitetów. Zarówno opis przyrody, jak i sfery wewnętrznej podmiotu lirycznego jest wyrażony w bardzo prostych i zrozumiałych dla większości ludzi słowach. Fakt, że autor w swojej pracy używał nawet dosyć pospolitego słownictwa jest spowodowany tym, do kogo ów wiersz był kierowany. Kasprowiczowi nie zależało na interpretowaniu go przez wyższe klasy społeczne, chciał, aby utwór znalazł miejsce w codziennym życiu zwykłych, prostych ludzi. Chciał przemówić do ich serc i w pewien sposób udowodnić im, że życie zawsze jest piękne. Bez względu na to co się akurat w nim dzieje, zawsze warto doszukiwać się tych pozytywnych aspektów. 

       Potencjału Kasprowicza, możemy doszukać się w sonetach, które są przeciwieństwem powyższego tesktu, jeżeli weźmiemy pod uwagę język poetycki. "Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach" ukazuje ogromny talent i wybitność tego autora. W prawie każdej ze strof czekają na nas ciekawe metafory i piękne epitety, których Kasprowicz użył w celu opisania cudownego kwiatu, jakim jest róża a przedstawionego na zasadzie kontrastu, zniszczonego drzewa- limby. Umiejętność "czytania między wersami" oraz bogaty zasób słownictwa jest koniecznym dla prawidłowego odczytania sonetów Kasprowicza. 






K

Pink!


niedziela, 8 marca 2015

Impresjonizm w malarstwie i w poezji

      Od lutego do połowy kwietnia 1892, a potem w latach 1893–84 Monet namalował cykl składający się z trzydziestu płócien, poświęcony gotyckiej katedrze Notre-Dame w Rouen. Światło i kolor były myślą przewodnią tego cyklu. W każdym obrazie Monet narzuca odmienne nasycenie światła, a w konsekwencji określoną gamę barw. Zazwyczaj oscyluje wokół kolorów intensywnych, czystych. Monet malował katedrę dziesiątki razy, za każdym razem przy innym oświetleniu, innej porze dnia i pogodzie. O świcie i o zmroku, w słońcu i we mgle, latem i zimą. Starał się odtworzyć atmosferę otaczającą ją, oświetlenie i stan przejrzystości powietrza. Pisał do przyjaciela: „codziennie dodaję i odkrywam coś, czego do tej pory nie zauważyłem... Jak trudno jest malować tę katedrę”. Malował te płótna małymi plamkami, co przysparzało mu tyle trudności, że czasami wątpił w swój talent. Cykl Katedra w Rouen nie odzwierciedla tylko poszczególnych stanów pogody, lecz także ilustruje kilka punktów widzenia obiektu przez artystę. Cechą wspólną jest fragment zachodniej fasady, a i ona jest postrzegana z kilku punktów – nie tylko z placu, przy którym stoi katedra, lecz także z budynków stojących naprzeciw zachodniej elewacji zabytku.

http://www.monet.fineart24.pl/11-analiza-obrazow/12-katedra-w-rouen







     Cztery sonety Jana Kasprowicza "Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach" są czterema odrębnymi obrazami poetyckimi. Dotyczą opisu tatrzańskiego krajobrazu, na tle którego rośnie dzika róża oraz limba.

W I poeta opisał noc, w której wnikliwe oko dostrzeże zgniłą zieleń bujnych traw oraz krwawy, purpurowy pąs róży rosnącej na tle szarych skał, a wyostrzony słuch usłyszy szemrzące cicho stawy, przerywające wszechogarniającą ciszę. 

Drugi sonet to opis wschodzącego słońca, unoszącego się nad opisanym w poprzednim fragmencie krajobrazem. Granatowe niebo zastąpił błękit, przykrywający stopniowo ciemnozieloną połać lasu. Na tle morskiego koloru widać jeszcze złote słońce i błyszczący niczym brylant górski strumyczek. W oddali słychać jego szum, niczym wzdychanie odpoczywającego człowieka oraz „żale” krzaku dzikiej róży, który wśród otaczającej go przyrody nie czuje się bezpiecznie. 

Kolejny sonet jest wypełniony relacją ze zmian, jakie na opisywanym terenie zaszły w kilka godzin później. Nastało popołudnie – pora wyłaniania się z zarośli rozmaitych zwierząt, takich jak kozice, świstak, ptaki. Ich kolory uzupełniają się wzajemnie, brąz przechodzi w zieleń, a ta w miedź. Słychać świstanie świstaka, beczenie stada owiec. Dźwięki są coraz donioślejsze. 


Ostatni, IV sonet jest zapisem zapadającego wieczoru. Na trawie pojawia się wieczorna rosa koloru białego i wręcz aksamitnej tekstury, niebo pokrywa seledynowa przesłona („W seledyn stroją się niebiosy”). W powietrzu unosi się zapach różnorodnych ziół i echo udających się na spoczynek zwierząt, czuć niepokój(„dziwne lęki”) i nadchodzącą katastrofę, czyli burzę. Wiersz kończy obraz leżącej, próchniejącej limby, powalonej przez burzę


„Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” Jana Kasprowicza jest hołdem dla impresjonizmu. Cykl sonetów, przepełniony przymglonymi, przechodzącymi jedna w drugą barwami oraz dochodzącymi z oddali, przyćmionymi odgłosami lasu, strumienia, zwierząt, zbiera ulotne wrażenia w poetyckiej formie. W myśl pragnienia uchwycenia niepowtarzalności kolorów oraz wrażeń emocjonalnych danej chwili, każda ze zwrotek – podobnie jak cykl obrazów Claude`a Moneta „Katedra w Rouen”, przedstawiający widok świątyni w różnych porach dnia - ukazuje niepowtarzalny górski krajobraz o różnej porze dnia.Ukazując eteryczność górskiego krajobrazu, Kasprowicz oddał niepowtarzalną grę świateł, uchwycił przezroczystość i rozmycie konturu roślin rosnących na Smreczyńskich zboczach czy promieni słońca, próbujących się przedostać przez poranną mgłę:   


„W ciemnosmreczyńskich skał zwaliska (...). Samotny, senny”.
„Słońce w niebieskim lśni krysztale (...). Między graniami w słońcu płonie”.
„Na blaski turnic, na ich cienia”.
„(...) zioła zapachniały, (...) rosa błyszczy”.



„Szumna siklawa mknie po skale,
Pas rozwijając srebrnolity (...)
Świstak gdzieś świszcze spod kamienia”.




http://mloda-polska.ostatnidzwonek.pl/a-1534-2.html

środa, 4 marca 2015

Slogan szkoły

Pracujemy nad ulotką reklamową szkoły. Co sądzicie o propozycji 3d?





ICurie


Chodzę, bo lubię 

Nobilitacja codzienności

I. Wstęp

Nobilitacja - podniesienie znaczeniarangi kogoś lub czegośumieszczenie wyżej w jakiejś hierarchii

Nobilitacja  codzienności jako zjawisko charakterystyczne dla literatury i sztuki epoki pozytywizmu – realizm, a także dla epok wcześniejszych – starożytności (Horacy) i renesansu (Jan Kochanowski).
Teza
Artyści, utrwalając codzienność, nobilitują życie zwykłych ludzi.


II. Argumenty
Nobilitacja zwykłej kobiety – mleczarki na obrazie Jana Vermeera:
 obraz przedstawia prostą kobietę, przelewającą mleko z dzbana do szerokiego glinianego garnka. Postać mleczarki jest wyeksponowana dzięki światłu. Kobieta powtarzaną zapewne codziennie czynność wykonuje z dużym skupieniem, w jej geście można dostrzec delikatność, ostrożność, opanowanie
 na stole, przy którym stoi mleczarka, znajdują się koszyk, chleb, bułki, dzbanki. Zostały one oświetlone, przez co uzyskały rangę szczegółów istotnie przyczyniających się do ekspozycji tematu
 uchwycenie codzienności przez holenderskiego malarza jest inspiracją do refleksji na temat wartości, piękna i niezwykłości zwykłego ludzkiego życia





  w jednym ze swoich wierszy (Vermeer) Wisława Szymborska, w nawiązaniu do tego obrazu stwierdza, że takie malarstwo, które potrafi utrwalić na wieczność codzienne czynności nadaje światu sens.


Vermeer

Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum
w namalowanej ciszy i skupieniu
mleko z dzbanka do miski
dzień po dniu przelewa,
nie zasługuje Świat
na koniec świata.


                                              Wisława Szymborska 



Z realizmem, ale też z nobilitacją codzienności mamy do czynienia w "Panu Tadeuszu", przypomnijmy sobie opis parzenia kawy:
Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane
I z porcelany saskiej złote filiżanki;
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czem dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie
I sama lekko świeży kwiat nabiału garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.”


Jaki inny tekst literacki przywołalibyście jako następny przykład?




III. Jakie wnioski byście zredagowali?

 Utrwalanie codzienności w sztuce pozwala dostrzec wartość i sens każdego ludzkiego istnienia.
 Codzienność może być niewyczerpanym źródłem inspiracji artystycznych ze względu na jej bliskość, jest najbardziej powszechnym doświadczeniem ludzkim.


Blog roku 2014

http://www.blogroku.pl/